U Wojewódzkiego i jedną i drugą naśladowali wyśmienicie - mnie się baaaaardzo podobało!
U Wojewódzkiego i jedną i drugą naśladowali wyśmienicie - mnie się baaaaardzo podobało!Długoimienny napisał(a):
Zapewne Demurrer zaoponuje za chwilę, że tak trzeba było, bo to było przekroczenie granic wolności słowa i obraza osoby żarliwie modlącej się. .
Długoimienny napisał(a):
Istnieje ogromna różnica pomiędzy subiektywnym a obietywnym poczuciem obrazy i pomówienia. Nie można tu brać pod uwagę tego, że ktoś czuje się obrażony, ani tego, że jakaś grupa poczuła się obrażona przez urażenie osoby publicznej, bo taką jest Madzia, gdyż inna grupa powie: my nie czujemy się zniesmaczeni. To może rozstrzygnąć tylko i wyłącznie sąd.
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 28.08.1996 r. (I ACr 341/96, OSA 1997/7-8/43):
O dokonaniu naruszenia dobra osobistego decyduje obiektywna ocena konkretnych okoliczności, nie zaś subiektywne odczucie osoby zainteresowanej.
większość czyli społeczeństwo czy słuchacze RM-TV Trwam? Każdy występujący publicznie musi liczyć się z krytyką, czasami szyderstwem. To od komentującego zalezy forma i treść.Demurrer napisał(a):Dokładnie. Sąd bada więc, czy obiektywne i przeciętne normy występujące w danej grupie społecznej zostały przekroczone (innymi słowy, czy większość traktuje to jako obrazę) oraz czy przeciętna jednostka z takie grupy, gdyby znalazła się na miejscu znieważonego, poczułaby się też znieważona.
pluskwa napisał(a):większość czyli społeczeństwo czy słuchacze RM-TV Trwam? Każdy występujący publicznie musi liczyć się z krytyką, czasami szyderstwem. To od komentującego zalezy forma i treść.Demurrer napisał(a):Dokładnie. Sąd bada więc, czy obiektywne i przeciętne normy występujące w danej grupie społecznej zostały przekroczone (innymi słowy, czy większość traktuje to jako obrazę) oraz czy przeciętna jednostka z takie grupy, gdyby znalazła się na miejscu znieważonego, poczułaby się też znieważona.
Długoimienny napisał(a):
Uważam, że nie masz racji.
Długoimienny napisał(a):
Sąd nie może się zastanawiać, czy zostały przekroczone zasady danej grupy, ale czy zostały przekroczone zasady ogólnie obowiązujące w całym społeczeństwie. To raz.
Długoimienny napisał(a):
Dwa. Sąd nie zważa, czy większość traktuje to jako obrazę, tylko czy w kategoriach obiektywnych obrazę lub inne naruszenie dóbr dany czyn stanowi. Nie szafuj słowem większość (to słowo istnieje tylko w teorii, albo w retoryce adwokatów).
Długoimienny napisał(a):
Gdyby było, tak jak mówisz, Woźniak przegrałby sprawę w sądzie. Jak na razie 3 razy sprawę badał sąd i nie został on wskazany jako winny, a przecież powiedzenie o kimś, że czepia się jak pijany płotu i ma wodę zamiast mózgu, ma skojarzenia pejoratywne. Ale wolność słowa ma charakter nadrzędny, zwłaszcza w przypadku osób publicznych (dot. Madzi).
Powrót do :: wydarzenia, opinie, komentarze
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość