jak nie ma pieniędzy to niech tylko pokręci sie koło miejsc dla niepełnosprawnych.
Dzisiaj już ze 3 mandaciki by były

ma wtedy spokoj i nikt sie nie czepia!padalec napisał(a):Moja mama jest inwalidką z żółtymi papierami. Nie wychodzi z domu bo Jej się nie chce. Mamy samochód (tzn. ja mam). Na ul. Złotej mam prywatny parking dla inwalidy z nr rej. mojego samochodu i mogę parkować na miejscu dla inwalidy gdziekolwiek zechcę indziej. Jestem okaleczonym bogiem.
Z tego cytatu powyżej wynika że, w/w dokumenty ma niewłaściwa osoba. A to że masz to miejsce i uzywasz go to objaw chamstwa społecznego.padalec napisał(a):Moja mama jest inwalidką z żółtymi papierami. Nie wychodzi z domu bo Jej się nie chce. Mamy samochód (tzn. ja mam). Na ul. Złotej mam prywatny parking dla inwalidy z nr rej. mojego samochodu i mogę parkować na miejscu dla inwalidy gdziekolwiek zechcę indziej. Jestem okaleczonym bogiem.
Nie zauważyłam (serio serio) znaku, że to dla inwalidów, bo stoi jeden i obowiązuje dla pięciu miejsc. Jeszcze silnika nie zgasiłam a już leciał "ochroniarz" groźnie wymachując. Skruszona przestawiłam się w inne miejsce...
no cóż...wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że ledwie dotuptałam do wejścia w to samo mejsce podjechała czarna beemka z dwoma "łysymi" parkując skosem (dwa stanowiska) prawie na nogach owego ochroniarza - a ten nic...
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości