Wyrzucić religię z liceum?

To jest kawałek forum dla ludzi którzy mają coś do powiedzenia na tematy polityczne, społeczne czy gospodarcze. Masz ciekawe poglądy, chcesz się podzielić swoimi przemyśleniami, skomentować wydarzenia z kraju lub świata, proszę bardzo...

Postprzez qrczak » wtorek, 14 mar 2006, 19:41

Nie bardzo rozumiem o czym dyskusja. Na religię nikt nikogo siłą nie ciągnie, można się wypisać. Skoro kogoś rodzice zmuszają to ma problem z rodzicami a nie z religią czy z księdzem.
Avatar użytkownika
qrczak
Gwiazdor
 
Posty: 1510
Dołączył(a): sobota, 10 sty 2004, 19:44
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez BLAaa » czwartek, 16 mar 2006, 10:42

Jeżeli religia ma być w szkołach, to wyłącznie jako zajęcia pozalekcyjne. Dwie godziny tygodniowo religii to jakaś paranoja.
Avatar użytkownika
BLAaa
Uzależniony
 
Posty: 2349
Dołączył(a): poniedziałek, 2 sie 2004, 08:43
Lokalizacja: Z Kąta

Postprzez U-S » czwartek, 16 mar 2006, 13:51

Dlaczego paranoja? JAk ktoś chce uczęszczać-to uczęszcza, jeśli nie -to nie i nie ważne, czy religia jest 1 czy 2 razy w tygodniu. Nikt nikogo nie zmusza. W szkole religia jest wygodą, dzieciaki nie muszą ganiać do salek koło małego kościółka nad rzeką.
Avatar użytkownika
U-S
Weteran
 
Posty: 534
Dołączył(a): wtorek, 18 paź 2005, 14:49
Lokalizacja: stąd

Postprzez U-S » czwartek, 16 mar 2006, 15:53

Długoimienny napisał(a):
U-S napisał(a):Dlaczego paranoja? JAk ktoś chce uczęszczać-to uczęszcza, jeśli nie -to nie i nie ważne, czy religia jest 1 czy 2 razy w tygodniu. Nikt nikogo nie zmusza. W szkole religia jest wygodą, dzieciaki nie muszą ganiać do salek koło małego kościółka nad rzeką.


Przepraszam najmocniej, ale ktoś tu chyba zapomina co nieco o historii wprowadzenia religii do szkół. Pomija dzieje ustaw kościelnych po Okrągłym Stole. Miał to być przedmiot nieobligatoryjny, a koszty religii miały pochodzić z budżetu kościoła. Stało się jednak oto tak, że z pieniędzy podatników nauczany jest przedmiot, który do niczego nie jest potrzebny! Do czego jest przydatna religia katolicka - tak ten przedmiot w sumie powinien się nazywać? Ktoś mi wyjaśni, jakie są aspekty naukowe tego przedmiotu?

Przysposobienie do funkcjonowania w kościele katolickim, a proszę bardzo: niech kościół przyśle do szkoły swoich księży i katechetów, zapłaci im za to i zapłaci za wynajem sal szkole. Wtedy religia, moim zdaniem, może być nawet 10 razy w tygodniu. Te 2 godziny, można przeznaczyć na język obcy, informatykę lub inny przedmiot, z którego klasa potrzebuje więcej godzin, na przykład na matematykę, żeby po korepetycjach nie biegać. A religia, owszem, o godz. 17.00, w szkolnej sali, grupa chętnych się pomodli, pouczy o Bozi i od razu na mszę do kościółka czy kapliczki zdąży.

Powtarzam: nauczanie religii nie jest obowiązkiem szkolnym. Katecheza, jak sama nazwa wskazuje, nie ma nic wspólnego z lekcją. Pierwotnie, oznaczało przygotowanie katechumenatu do przyjęcia chrztu. Dopiero potem, ktoś sobie wymyślił coś, żeby ładnie brzmiało. Poza tym, jak poważnie można uczyć pierwszoklasistę, co to jest bóg?


Długoimienny, musze przyznać Ci rację, ale nie wierzę, że to Ty napisałeś...
Pozdrawiam przyjacielsko.
Avatar użytkownika
U-S
Weteran
 
Posty: 534
Dołączył(a): wtorek, 18 paź 2005, 14:49
Lokalizacja: stąd

Postprzez ewe » czwartek, 16 mar 2006, 16:33

Może powinno się połączyć "religię" np:z etyką , savoir vivre'm
poszerzyć to o nauczanie o innych religiach, uczyć higieny czy form towarzyskich ,zasad prawidłowego komunikowania się ,może nawet dykcji .
Może kiedyś ??
Avatar użytkownika
ewe
Gwiazdor
 
Posty: 1505
Dołączył(a): wtorek, 6 gru 2005, 07:29

Postprzez Vin » czwartek, 16 mar 2006, 17:04

Można jeszcze religię połączyć z nauka tańca i szkołą rodzenia.
ewe masz świetne pomysły.
Piszemy o tym, żeby religię wywalić ze szkół, a Ty wyskakujesz z czymś takim ?
Ja kocham swoje dziecko i naprawdę nie mam ochoty, żeby mi małego spaprała jakaś nawiedzona baba ucząca Go norm społecznych. Tego można się nauczyć w domu i reszty o czym wspomniałeś również, a jak już ktoś ma tego uczyc w szkole - to na pewno nie nawiedzone katechetki.
Avatar użytkownika
Vin
Uzależniony
 
Posty: 2101
Dołączył(a): poniedziałek, 7 mar 2005, 18:49

Postprzez padalec » czwartek, 16 mar 2006, 17:54

Przymusowa religia jest okropna. Jak mnie obrzezano, to nikt mnie o zdanie nie zapytał! Nie jestem z tego zadowolony.
padalec
Dyskutant
 
Posty: 144
Dołączył(a): wtorek, 29 lis 2005, 19:36

Postprzez padalec » czwartek, 16 mar 2006, 18:11

WZT napisał(a):
gdyby Ciebie obrzedzano to bys nie musial chodzic na lekcje religi chyba....



Musiałem. Nawet miałem bar micwę. Judaizm to religia. Dosyć stara.
padalec
Dyskutant
 
Posty: 144
Dołączył(a): wtorek, 29 lis 2005, 19:36

Postprzez Flo » czwartek, 16 mar 2006, 18:47

napisalem ten tekst z rok temu na pewne potrzeby

Tak sobie myślę nad zasadnością obecności lekcji religii w szkole. Cofnijmy się do czasów niezbyt odległych aczkolwiek przez większość zapomnianych. Otóż w zamierzchłych czasach lekcje religii odbywały się w przykościelnych salkach bądź też w kościołach. Sam miałem niewątpliwą przyjemność przebywania na takowych spotkaniach.. Uczestnictwo na tychże katechezach bowiem było ciekawe, często prowadzone przez zakonnice. Odstąpiono od takich katechez wprowadzając religie w szkole, lekcje odbywają się w pomieszczeniach szkolnych za pieniądze podatników a nie jak powinno się wydawać za pieniądze Kościoła. Również katecheta tudzież katechetka opłacani są za państwowe pieniądze. Czy godzi się by słudzy Kościoła brali pieniądze za głoszenie religii? Czy to nie zakrawa w moralność Kościoła? Czyżby Kościół wzorem o. R. zapragnął rozkręcić interes? A może co bardziej prawdopodobne przedsiębiorczy o. R. zaczerpnął plan zarobkowania od Kościoła? Odpowiedzcie sobie sami na to pytanie.
Poruszę inna kwestię. Są różnie opinie czy religia w szkole jest obowiązkowa czy też nie. Nie będę o tym rozprawiał lecz chciałbym zauważyć, iż czas w którym odbywa się religia jest tak sprytnie ustawiony, że religia wypada w środku lekcji. Uczeń nie może bezkarnie siedzieć na korytarzu, czekając aż się religia skończy, ponieważ szkoła jest zobowiązana do trzymania pieczy nad uczniem, jest za niego odpowiedzialna i nie może puszczać go w samopas w trakcie lekcji. Drugim powodem zmuszania uczniów do religii jest kurs przedmałżeński. „Nie chodzisz – nie uzyskasz kursu” – tak brzmią słowa katechety. Jest to widoczne gołym okiem z pozoru niewinne zmuszanie do uczestnictwa w religii.
Lekcje religii bywają nudne, sam to przeżywałem. Częstokroć prowadzący zajęcia nie są przygotowani do pracy z młodzieżą, nie każdy bowiem ksiądz z wyboru jest potulny jak baranek, nie każdy potrafi postępować z uczniami. Tak tak niektórzy potrafią to aż za dobrze i wczuwają się w rolę, starają się być opiekunami a tak naprawdę są katami młodych dusz. Mam na myśli ostatni wszechobecną pedofilie.
Religia to sprawa duchowa, bardzo osobista. Wtykanie religii miedzy wychowanie fizyczne , a lekcje fizyki, czy biologii jest naruszeniem tej sfery duchowej. Kiedy katechezy odbywały się w kościołach młodzież i dzieci traktowały je poważniej. Teraz traktują je jak zwykłą nic nie wnoszącą w ich życie lekcje.
Za puentę niech posłuży zdanie jednego z internautów : „Tak to już jest na tym świecie, ze różne rzeczy maja swoje miejsca na ziemi. Miejsce garnków jest w kuchni, pacjentów w szpitalu, dziwek w burdelu a religii w kościele.
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: wydarzenia, opinie, komentarze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron