Jedzie sobie kierowca tira autostradą i patrzy, a tu stoi zakonnica i macha jak na autostop. Zatrzymuje się więc i pozwala zakonnicy wsiąść. Po krótkiej rozmowie początkowej z ust zakonnicy pada tekst:
- Wy kierowcy tirów to macie dobrze... jedziecie w drogę... bierzecie chętną i robicie z nią co chcecie...
Kierowca zrozumiał zamiary zakonnicy, zatrzymał się i zaczął się do niej dobierać...
Zakonnica mówi:
-No dobrze, ale ksiądz zawsze przed mszą pyta o cnotę, a nie mogę zgrzeszyć kłamiąc, więc tylko ta druga dziurka!
.....Po skończonej robocie znów ruszyli w drogę... i zakonnica znów mówi:
- Wy kierowcy tirów to macie dobrze... jedziecie w drogę... bierzecie chętną i robicie z nią co chcecie... a my geje to musimy się naprzebierać, nakombinować....
