rysio napisał(a):ale chodzi o takie miejsca o których wspomniała mafi - tzn że byłoby tam pomieszczenie dla palaczy, gdzie chodziliby na faję, ale z drugiej strony skoro z takiego bezpapierosowego wypadu byłoby zero przyjemności nawet jeśli byliby tam twoi znajomi, to znaczy, że cała przyjemność bycia w lokalu skupia się dla ciebie w paleniu, a nie w obcowaniu z ludźmi...po co ci zatem znajomi?
(...)
to pomyśl sobie ile już lat wszyscy niepalący poświęcali się w imię przyjaźni i dobrych stosunków ze znajomymi palaczami.... idzie nowe, i niestety dla ludzi z takimi poglądami nie będzie to "dobre" nowe. dla mnie natomiast dobre jak najbardziej! już nie mogę się doczekać, może EU uchwalą jakieś ogólnounijne prawo... mam ogromną na to nadzieję!
.. nie twierdzę, że z bez papierosowego wypadu mam zero przyjemności... jeśli jestem w wyjątkowym towarzystwie to jestem w stanie się poświęcić, ale jeśli bym miała się męczyć dla zwykłego znajomego to chyba miałabym raczej małą motywację ...
... i trudno mówić o poświęcaniu się niepalących jeśli - jak sam twierdzisz - brak w Kołobrzegu dla nich innych alternatyw ... oni nie mają chyba zwyczajnie wyjścia ... gdyby je mieli to pewnie już dawno przesiadywaliby w osobnych lokalach... dlatego chyba większym wyrzeczeniem jest dla palacza nie palenie niż dla niepalącego bycie w jego towarzystwie... (nikt przecież nikomu nie dmucha w twarz) ...