Hayes napisał(a):astic napisał(a):To już pytanie nie do mnie. Jest ono bardziej filozoficzne pytanie typu dlaczego jest więcej prawo ręcznych od lewo ręcznych.
Naprawdę polecam lekturę Koranu jeżeli ktoś znajdzie tam coś o mordach i zabijaku to gratuluję.
A to że duża część wyznawców pojmuje Dżihad jako walkę zbrojną czyli (kitalem) nie czyni ich większością. W Polsce mamy mało możliwości zbliżenia się do muzułmanów dlatego może tak się wydawać że większość muzułmanów to domniemani zamachowcy. Dlaczego? Dlatego że nie pokazuje się w telewizji zwykłych wyznawców islamu albo pokazuje się ich od święta, za to na każdym kroku słyszymy o terrorystach.
No tak zgoda... ale po naszej stronie nie ma już dzisiaj terrorystów ultrachrześcijańskich (no może poza Irlandią Płn. ale to już chyba historia), po prostu chrześcijaństwo wyrosło z tego, a islam jeszcze długo sobie z tą plagą nie poradzi, dlatego póki wyznają dżihad niech trzymają się z dala od Europy.
Zrozum że sam dżihad czy sam Islam nie ponosi tu winy tylko ludzie go wyznający i to też nie wszyscy dlatego nie wolno uogólniać...........
Dżihad ma jednak w języku arabskim dosłowne znaczenie: „dokładanie starań, podejmowanie wysiłków” (ten sam rdzeń dż-h-d jest w słowie idżtihad – „wysiłek, tworzenie prawa” czy mudżahid – szyicki uczony prawnik). Terminem tym określa się w islamie wysiłki i starania na „ścieżce Boga” w celu ustanowienia w świecie panowania dobra i sprawiedliwości, a wykorzenienia zła i ucisku, a zatem także wszelkie działania podejmowane na rzecz szerzenia islamu. W islamie nie było nigdy pojęcia „świętej” czy religijnej wojny, całe życie muzułmanów jest bowiem podporządkowane Bogu. Jak formułuje to prof. J. Danecki, „kopanie piłki czy jedzenie szparagów jest dla muzułmanina tak samo religijne jak odmawianie modlitwy”.
Istnieją dwa rodzaje dżihadu: dżihad większy i dżihad mniejszy. Jak wynika z nazwy, dżihad większy jest ważniejszy – polega on na nieustannych wysiłkach podejmowanych przez każdego muzułmanina w celu wykorzenienia wszystkiego, co w jego życiu jest grzeszne lub przeciwne takiemu sposobowi życia, jakiego Bóg chce dla ludzi. Jest to zatem walka z szatanem i jego pokusami lub wszelkie działania na rzecz własnej gminy. Narzędziami tego dżihadu są serce w pierwszym przypadku, a ręce i język w drugim.
Dżihad mniejszy (kital), którego narzędziem jest miecz, polega na obowiązku zbrojnej obrony samego siebie, uciskanych ludzi lub muzułmańskiego sposobu życia, jeśli jest on atakowany. Islam nie jest bowiem religią pacyfistyczną i jeśli wszystkie inne środki zostały wyczerpane, dopuszcza akcję zbrojną w słusznej sprawie. Zawsze jednak musi to być walka w samoobronie przeciw atakowi lub uciskowi, a nie we własnym interesie. Już we wczesnej epoce islamu zostały opracowane ścisłe reguły dotyczące tej walki. Otóż nie powinna być ona prowadzona na oślep, bez zastanowienia. Nie wolno atakować ani grozić kobietom, dzieciom, ludziom starszym i chorym. Zabronione jest pozbawianie wroga środków do życia – nie wolno zatem zatruwać wody, niszczyć zapasów żywności, palić pól, sadów czy gajów. Niedozwolone jest atakowanie budynków poświęconych kultowi religijnemu, a także osób, które się w nich schroniły. Przy tym wszystkim należy stosować tylko konieczne minimum środków zbrojnych i siłowych.
Do dżihadu mniejszego może wezwać (a nie „ogłosić” go) w nakreślonych powyżej ramach tylko uprawniony przywódca społeczności muzułmańskiej. Dżihad prowadzony jest wysiłkiem całej wspólnoty, nie jest to bowiem obowiązek indywidualny, lecz zbiorowy, a biorą w nim udział tylko ci, którzy są w stanie to uczynić i w sposób dla nich właściwy. Tylko jedna szkoła, charydżycka (o małym zasięgu), wysuwała koncepcję dżihadu jako bezwzględnej walki, obowiązującej każdego muzułmanina, traktowanej nawet jako szósty filar wiary.
To tak na koniec bo chyba ta wymiana zdań dąży do zakończenia

? Dlatego że nie pokazuje się w telewizji zwykłych wyznawców islamu albo pokazuje się ich od święta, za to na każdym kroku słyszymy o terrorystach.
ja nie chciałem wykładu o etymologii słowa dżihad, bo nic mnie to nie obchodzi

Nie lubisz terrorystów 

