Dżihad? czy jeszcze nie?

To jest kawałek forum dla ludzi którzy mają coś do powiedzenia na tematy polityczne, społeczne czy gospodarcze. Masz ciekawe poglądy, chcesz się podzielić swoimi przemyśleniami, skomentować wydarzenia z kraju lub świata, proszę bardzo...

Postprzez astic » poniedziałek, 20 lut 2006, 21:51

Hayes napisał(a):
astic napisał(a):To już pytanie nie do mnie. Jest ono bardziej filozoficzne pytanie typu dlaczego jest więcej prawo ręcznych od lewo ręcznych.
Naprawdę polecam lekturę Koranu jeżeli ktoś znajdzie tam coś o mordach i zabijaku to gratuluję.
A to że duża część wyznawców pojmuje Dżihad jako walkę zbrojną czyli (kitalem) nie czyni ich większością. W Polsce mamy mało możliwości zbliżenia się do muzułmanów dlatego może tak się wydawać że większość muzułmanów to domniemani zamachowcy. Dlaczego ??? Dlatego że nie pokazuje się w telewizji zwykłych wyznawców islamu albo pokazuje się ich od święta, za to na każdym kroku słyszymy o terrorystach.


No tak zgoda... ale po naszej stronie nie ma już dzisiaj terrorystów ultrachrześcijańskich (no może poza Irlandią Płn. ale to już chyba historia), po prostu chrześcijaństwo wyrosło z tego, a islam jeszcze długo sobie z tą plagą nie poradzi, dlatego póki wyznają dżihad niech trzymają się z dala od Europy.


Zrozum że sam dżihad czy sam Islam nie ponosi tu winy tylko ludzie go wyznający i to też nie wszyscy dlatego nie wolno uogólniać...........

Dżihad ma jednak w języku arabskim dosłowne znaczenie: „dokładanie starań, podejmowanie wysiłków” (ten sam rdzeń dż-h-d jest w słowie idżtihad – „wysiłek, tworzenie prawa” czy mudżahid – szyicki uczony prawnik). Terminem tym określa się w islamie wysiłki i starania na „ścieżce Boga” w celu ustanowienia w świecie panowania dobra i sprawiedliwości, a wykorzenienia zła i ucisku, a zatem także wszelkie działania podejmowane na rzecz szerzenia islamu. W islamie nie było nigdy pojęcia „świętej” czy religijnej wojny, całe życie muzułmanów jest bowiem podporządkowane Bogu. Jak formułuje to prof. J. Danecki, „kopanie piłki czy jedzenie szparagów jest dla muzułmanina tak samo religijne jak odmawianie modlitwy”.

Istnieją dwa rodzaje dżihadu: dżihad większy i dżihad mniejszy. Jak wynika z nazwy, dżihad większy jest ważniejszy – polega on na nieustannych wysiłkach podejmowanych przez każdego muzułmanina w celu wykorzenienia wszystkiego, co w jego życiu jest grzeszne lub przeciwne takiemu sposobowi życia, jakiego Bóg chce dla ludzi. Jest to zatem walka z szatanem i jego pokusami lub wszelkie działania na rzecz własnej gminy. Narzędziami tego dżihadu są serce w pierwszym przypadku, a ręce i język w drugim.

Dżihad mniejszy (kital), którego narzędziem jest miecz, polega na obowiązku zbrojnej obrony samego siebie, uciskanych ludzi lub muzułmańskiego sposobu życia, jeśli jest on atakowany. Islam nie jest bowiem religią pacyfistyczną i jeśli wszystkie inne środki zostały wyczerpane, dopuszcza akcję zbrojną w słusznej sprawie. Zawsze jednak musi to być walka w samoobronie przeciw atakowi lub uciskowi, a nie we własnym interesie. Już we wczesnej epoce islamu zostały opracowane ścisłe reguły dotyczące tej walki. Otóż nie powinna być ona prowadzona na oślep, bez zastanowienia. Nie wolno atakować ani grozić kobietom, dzieciom, ludziom starszym i chorym. Zabronione jest pozbawianie wroga środków do życia – nie wolno zatem zatruwać wody, niszczyć zapasów żywności, palić pól, sadów czy gajów. Niedozwolone jest atakowanie budynków poświęconych kultowi religijnemu, a także osób, które się w nich schroniły. Przy tym wszystkim należy stosować tylko konieczne minimum środków zbrojnych i siłowych.

Do dżihadu mniejszego może wezwać (a nie „ogłosić” go) w nakreślonych powyżej ramach tylko uprawniony przywódca społeczności muzułmańskiej. Dżihad prowadzony jest wysiłkiem całej wspólnoty, nie jest to bowiem obowiązek indywidualny, lecz zbiorowy, a biorą w nim udział tylko ci, którzy są w stanie to uczynić i w sposób dla nich właściwy. Tylko jedna szkoła, charydżycka (o małym zasięgu), wysuwała koncepcję dżihadu jako bezwzględnej walki, obowiązującej każdego muzułmanina, traktowanej nawet jako szósty filar wiary.

To tak na koniec bo chyba ta wymiana zdań dąży do zakończenia
Avatar użytkownika
astic
Mistrz klawiatury
 
Posty: 330
Dołączył(a): niedziela, 30 sty 2005, 12:50
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 1821978

Postprzez Hayes » wtorek, 21 lut 2006, 19:50

żenada :lol: ja nie chciałem wykładu o etymologii słowa dżihad, bo nic mnie to nie obchodzi :lol:

po prostu nie lubię terrorystów, wszystkich , a to że wśród muzułmanów jest ich akurat sporo to chyba nie zaprzeczysz :roll:


a może ty jesteś komórką Al Qaidy w Polsce :shock:
no to ja już nie żyje :help:
Avatar użytkownika
Hayes
Dyskutant
 
Posty: 162
Dołączył(a): piątek, 3 lut 2006, 19:55
Lokalizacja: Starówka

Postprzez astic » wtorek, 21 lut 2006, 20:16

Hayes napisał(a):żenada :lol: ja nie chciałem wykładu o etymologii słowa dżihad, bo nic mnie to nie obchodzi :lol:

po prostu nie lubię terrorystów, wszystkich , a to że wśród muzułmanów jest ich akurat sporo to chyba nie zaprzeczysz :roll:


a może ty jesteś komórką Al Qaidy w Polsce :shock:
no to ja już nie żyje :help:



Nie Hayes nie jestem w komórce Al Qaidy, możesz żyć spokojnie :) Nie lubisz terrorystów ?? A kto lubi ? Problem w tym że dla ciebie każdy muzułmanin jest potencjalnym terrorystą i zachowawczo nie lubisz wszystkich.

To jest na takiej samej zasadzie jak z mężczyznami. Powinno się wszystkich zamknąć do więzienia bo są potencjalnymi gwałcicielami, w końcu mamy odpowiednie ,,narzędzie”
Avatar użytkownika
astic
Mistrz klawiatury
 
Posty: 330
Dołączył(a): niedziela, 30 sty 2005, 12:50
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 1821978

Postprzez Hayes » wtorek, 21 lut 2006, 20:19

nie nie lubię... bo oni nie pasują do euro-atlantyckiej demokracji...i tyle więcej nic :wink:
Avatar użytkownika
Hayes
Dyskutant
 
Posty: 162
Dołączył(a): piątek, 3 lut 2006, 19:55
Lokalizacja: Starówka

Postprzez astic » wtorek, 21 lut 2006, 21:38

Hayes napisał(a):nie nie lubię... bo oni nie pasują do euro-atlantyckiej demokracji...i tyle więcej nic :wink:


Hmmm i pewnie nigdy nie będą. Jednak w dobie globalizacji takiej rzeczy tracą na znaczeniu. Jest to proces nie do powstrzymania ponieważ normalnym zjawiskiem jest to że człowiek ( a do takiej grupy należą muzułmanie ) zawszę będzie podążał tam gdzie mu lepiej.
Avatar użytkownika
astic
Mistrz klawiatury
 
Posty: 330
Dołączył(a): niedziela, 30 sty 2005, 12:50
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 1821978

Postprzez qrczak » środa, 22 lut 2006, 22:17

Co do innych krajów takich jak Iran, Irak, Syria, Turcja, to władze w nich pełnia Kurdowie plemię z którego wywodzi i sprzyjał Saddam zatem polityka w tych krajach była podobna


Kurdowie sprawują władzę w Iraku i w Turcji, no to cos nowego. I jeszcze Saddam wywodzi się z Kurdów, się uśmiałem, dzięki.
Avatar użytkownika
qrczak
Gwiazdor
 
Posty: 1510
Dołączył(a): sobota, 10 sty 2004, 19:44
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez astic » środa, 22 lut 2006, 23:17

qrczak napisał(a):
Co do innych krajów takich jak Iran, Irak, Syria, Turcja, to władze w nich pełnia Kurdowie plemię z którego wywodzi i sprzyjał Saddam zatem polityka w tych krajach była podobna


Kurdowie sprawują władzę w Iraku i w Turcji, no to cos nowego. I jeszcze Saddam wywodzi się z Kurdów, się uśmiałem, dzięki.


Polecam przeczytanie dalszy postów ;/
Avatar użytkownika
astic
Mistrz klawiatury
 
Posty: 330
Dołączył(a): niedziela, 30 sty 2005, 12:50
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 1821978

Postprzez qrczak » środa, 22 lut 2006, 23:26

astic napisał(a):
qrczak napisał(a):
Co do innych krajów takich jak Iran, Irak, Syria, Turcja, to władze w nich pełnia Kurdowie plemię z którego wywodzi i sprzyjał Saddam zatem polityka w tych krajach była podobna


Kurdowie sprawują władzę w Iraku i w Turcji, no to cos nowego. I jeszcze Saddam wywodzi się z Kurdów, się uśmiałem, dzięki.


Polecam przeczytanie dalszy postów ;/


No,ok poczytałem. To że się przyznałeś do błędu nie zmienia faktu, że babola walnąłeś strasznego, a dyskutujesz jak co najmniej arabista.
Avatar użytkownika
qrczak
Gwiazdor
 
Posty: 1510
Dołączył(a): sobota, 10 sty 2004, 19:44
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez astic » środa, 22 lut 2006, 23:33

Nie trzeba być astronautom żeby wiedzieć że na księżyc leci się rakietą.
Podobnie nie trzeba być arabistą żeby wiedzieć coś o muzułmanach. A mi po prostu pomyliły się nazwy plemion. :?
Avatar użytkownika
astic
Mistrz klawiatury
 
Posty: 330
Dołączył(a): niedziela, 30 sty 2005, 12:50
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 1821978

Postprzez Demurrer » niedziela, 26 lut 2006, 14:26

Kolejny głos w sprawie
Waldemar Łysiak
http://www.gazetapolska.pl/?module=cont ... cle_id=880

"Łysiak
Zazdrość - str.28
Waldemar Łysiak

Czytelnicy znają mój stosunek do islamskiego totalitaryzmu. Wiedzą, iż ostrzegałem przed muzułmańską brutalną konkwistą jako pierwszy, lata świetlne przed Orianą Fallaci tudzież innymi dzisiejszymi krytykami islamskich metod. Dawno temu głosiłem tezę, że w wieku XXI agresywny muzułmanizm będzie największym kłopotem cywilizacji Zachodu. Wszystko to daje mi prawo, by powiedzieć wreszcie o drugiej stronie medalu -- o tym jak bardzo zazdroszczę muzułmanom. Zazdroszczę im prawdziwej, głębokiej wiary. Nasza jest płytka niczym kremówki wadowickie.

Kultura Zachodu (zwana jeszcze czasami chrześcijańską, mimo iż forsownie stara się ona zdechrystianizować) sięgnęła ze schyłkiem stulecia XX poziomu kloaki, orgii i fabryki plugastw. Seks upubliczniono, goliznę upowszechniono, zboczenia uprawniono, perwersje usankcjonowano, itd., nawet dzieci wiedzą co znaczy "laska robi laskę", bo oglądały to sto razy, aż się znudziły. Ten poziom zbydlęcenia ludzi Zachodu zyskał miano normy (nie jest on definitywny, gdyż jeszcze nie udomowiliśmy koprofagii i kanibalizmu), natomiast jego przeciwnicy zyskali miano parafiańsko-purytańskich zacofańców, żałosnych wsteczników, szurniętych wrogów postępu. Tę makabryczną degenerację zawdzięczamy lewicowym intelektualistom Zachodu (myślicielom, pisarzom, naukowcom, wykładowcom, wszelakim opiniotwórcom) tudzież zachodnim lewicowym sabotażystom medialnym (dziennikarzom, artystom, działaczom grup kontestatorskich, popowym gwiazdom itp.). Oraz milionom przyzwoitych ludzi, bo jak mówi stara mądrość: "Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili". Vulgo: nie sprzeciwiali się. Muzułmanie zawsze wyrażali sprzeciw. U nich nie ma reklamowania rozpasanej erotyki przez media prasowe, kino, telewizję i wszelkie inne formy wyrazu -- pornografia (jakakolwiek, również kryptopornografia) jest wykluczona z obiegu społecznego, a już z publicznego obiegu wycięta bez dwóch zdań. "Seksrzeźni" tam nie ma. Tego muzułmanom zazdroszczę. Swoim sprzeciwem okazują szacunek swemu Bogu. Chrześcijanie swoim brakiem sprzeciwu ubliżają swemu Bogu.

Druga rzecz, której zazdroszczę muzułmanom, to fakt, iż nie zezwalają szydzić ze swych świętych i ze swego Boga. My natomiast zezwalamy, i to wszechstronnie -- lewackie, gangrenujące świat Zachodu pandemie ("polityczna poprawność", "postępowość", "tolerancja" itp.) czynią rzesze nominalnych chrześcijan nieczułymi, obojętnymi, biernymi wobec paskudnych drwin ze wszystkich chrześcijańskich świętości. Znany brytyjski publicysta ("The Times", "The Spectator"), Anthony Browne, słusznie pisał rok temu: "W pozornie chrześcijańskiej Europie chrześcijaństwo stało się najbardziej okpiwaną religią". Francuzi przez całe lata kontemplowali w swych gazetach rysunki ukazujące Jana Pawła II jako "ciotę", seksualnego sadystę, gerontoerotomana, i nikt nie podnosił larum z tego powodu. Świętych Kościoła katolickiego flekuje się karykaturami bez ustanku, i jest to przyjmowane jako normalność. Ale to nie jest normalność -- to jest anormalna nikczemność, wpojona milionom potulnych owiec i baranów jako rzecz zwykła, jako przejaw "wolności słowa", "wolności twórczej", "tolerancji antyinkwizycyjnej", et cetera. Muzułmanie nie znają się na takich postępowych żartach. Szanują, więc bronią swoich idoli religijnych -- nie dają na nich pluć ani sikać. Tego im zazdroszczę.

Furia ogarnęła świat muzułmański, gdyż kpiono z proroka Mahometa. Wyobraźmy sobie co by się działo, gdyby drwinkami potraktowano samo bóstwo -- Allaha. Tymczasem świat chrześcijański łyka niczym wodę rozliczne szyderstwa z Jezusa, obelgi urągające Jezusowi i Matce Bożej, szkalowanie Świętej Rodziny, itp. Żydzi wyprodukowali parodię Ewangelii pt. "Toledot Jeszu", która prezentuje Matkę Chrystusa jako dziwkę, co poczęła bękarta. Loże masońskie wielu krajów Zachodu finansują modne romanse literackie o figlach Chrystusa z towarzyszącymi mu jawnogrzesznicami (Maria Magdalena i inne), o dzieciach Chrystusa, etc. Dany Browny wszelakiego sortu pastwią się nad katolicyzmem. W grudniu 2004 londyńskie Muzeum Figur Woskowych eksponowało szopkę Bożonarodzeniową, gdzie główne role grali piłkarz Beckham i jego wokalistka ze "Spice Girls". W grudniu 2005 roku prasa zachodnia upajała się karykaturą szopkową z Trzema Królami, którzy stoją nad betlejemskim żłóbkiem i jeden przerażony krzyczy: "To dziewczynka!!" (notabene: autentyczne szopki Bożonarodzeniowe, jak i sam termin Boże Narodzenie, są coraz powszechniej eliminowane z realiów Zachodu). Galerie i muzea świata zachodniego nie stronią od eksponatów takich, jak głośna "NMPanna" ulepiona z łajna, "Szczynowy Chrystus" mistrza Serrano i "Jezus transwestyta" mistrza Lanktona (nowojorskie Centrum Sztuki Współczesnej). Muzułmanie nie zezwoliliby plugawić czy w jakikolwiek sposób postponować Allaha. Tego im zazdroszczę.

My, nad Wisłą, również grzeszymy nie tylko słowem i uczynkiem, lecz także zaniedbaniem -- zaniedbywaniem protestu. Polska bowiem trzyma ekshibicjonistyczne standardy Zachodu. Nasi pseudoartyści też wkładają krucyfiks do słoika z moczem i bluźnią różnymi metodami małpującymi grepsy zachodnie, a symbolem tej ohydy stało się głośne zawieszenie penisa na krzyżu przez dziadówę, która się mieni artystką. Wiedziała, że nie grozi jej już nie tylko stos, lecz nawet powszechny ostracyzm -- przeciwnie, będzie miała zysk: zyska rozgłos. A ultrakatolicki naród polski zamienił się w "milczącą większość": jednych zupełnie nie obeszło, drudzy sarknęli i wzruszyli ramionami, trzeci wymruczeli brzydkie słowo pod adresem "kopniętych artystów", nawet Kościół nie zrobił rabanu, spłynęło jak deszcz. Tak już nas przyuczono do potulnego leżenia w gównach. Czas wyartykułować dosadnie (bez eufemizmów) ten symboliczny casus: polska hucpiara oznajmiła rodakom swym "dziełem" eksponowanym przez galerię, że Jezus to [beeep] -- a rodacy spuścili łby. U muzułmanów taka sztuka mięsa by nie przeszła. Tego im zazdroszczę.

Wyrazić mą zazdrość drukiem postanowiłem w tamtą sobotę, kiedy "Rzeczpospolita" opublikowała rano karykaturę Mahometa, a TVN blisko południa emitowała program rozrywkowy "Ciao Darwin", gdzie kilka par przez kilka minut symulowało kopulację wedle pozycji "na jeźdźca". Darwin miał słuszność."
Avatar użytkownika
Demurrer
Gwiazdor
 
Posty: 1553
Dołączył(a): środa, 8 lut 2006, 21:23
Lokalizacja: Bydzia

Postprzez Hayes » niedziela, 26 lut 2006, 15:39

Demurrer napisał(a):Kolejny głos w sprawie
Waldemar Łysiak
http://www.gazetapolska.pl/?module=cont ... cle_id=880

"Łysiak
Zazdrość - str.28
Waldemar Łysiak


Oszczędź nam cytowania tej gazety i tego pana... :?
Avatar użytkownika
Hayes
Dyskutant
 
Posty: 162
Dołączył(a): piątek, 3 lut 2006, 19:55
Lokalizacja: Starówka

Postprzez marek » poniedziałek, 27 lut 2006, 18:16

a to można zacytować?

"Kontrowersyjna akcja w Poznaniu
W poznańskich tramwajach pojawiły się plakaty z wizerunkami współczesnych męczenników chrześcijaństwa. Plakaty zapraszają na piątkową drogę krzyżową na Placu Mickiewicza w Poznaniu.
Znalazło się na nich m.in. zdjęcie włoskiego księdza, zastrzelonego kilka tygodni temu w Turcji przez młodego muzułmanina. Wydarzenie to kojarzono z protestami muzułmanów przeciwko opublikowaniu karykatur Mahometa przez europejską prasę.

Na plakatach w kolorze czerwonym oprócz zdjęć umieszczono też wizerunki kilku innych chrześcijan, zamordowanych bądź prześladowanych w ostatnich latach przez fanatycznych wyznawców islamu.

Wszystkie zdjęcia opatrzono krótką informacją o okolicznościach śmierci bądź uwięzienia każdej z siedmiu osób.

Na plakatach oprócz zdjęć znajduje się krzyż z drutu kolczastego i napis: "W naszym stuleciu wrócili męczennicy". Jest to cytat z listu napisanego przez Jana Pawła II na trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa.

Trwającą tydzień akcję pod hasłem "Współcześni męczennicy" przygotowała działająca w Poznaniu Fundacja św. Benedykta. Jej celem ma być wyrażenie solidarności z prześladowanymi za wierność Bogu. Początkowo akcję plakatową zamierzano prowadzić także w Warszawie, ale władze Tramwajów Warszawskich nie zgodziły się na rozklejenie plakatów.

Za współczesnych męczenników chrześcijaństwa będą się modlić uczestnicy Drogi Krzyżowej, która w piątek odbędzie się na Placu Mickiewicza w Poznaniu."

http://wiadomosci.onet.pl/1268443,11,1, ... ,item.html
Avatar użytkownika
marek
V.I.P
 
Posty: 410
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 18:01
Lokalizacja: sda6

Poprzednia strona

Powrót do :: wydarzenia, opinie, komentarze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości