porozmawiajmy o filozofii

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez Demurrer » czwartek, 23 lut 2006, 21:54

A ja zgadzam się z rysiem. Nie można opierać argumentacji na tezie, że brak konotacji jakiegoś wyrazu z jego desygnatem, w tym wypadku narządami rodnymi kobiety, oznacza, że wyraz ten traci przymiot wulgaryzmu. Jest to z góry błędna teza.

Słusznie pisze rysio, że dopiero wtórne znaczenie tych wyrazów stanowi o ich wulgaryzmie. Jest więc indyferentne dla oceny owego wulgaryzmu, powiązanie znaczeniowe tych wyrazów z narządami rodnymi kobiety (pierwotne znaczenie).

Rysio nie pisał natomiast o żadnym werbalnym celu. Pisał natomiast o powszechnym (i obiektywnym) odbiorze danych wyrazów jako wulgarne. To właśnie odbiór ten przesądza w sposób naturalny i intuicyjny o przedmiotowym wulgaryzmie, a nie jakieś zapętlone wywody.
Avatar użytkownika
Demurrer
Gwiazdor
 
Posty: 1553
Dołączył(a): środa, 8 lut 2006, 21:23
Lokalizacja: Bydzia

Postprzez rysio » czwartek, 23 lut 2006, 23:31

Długoimienny napisał(a):Rysio, żeś sie zapętlił. Co ma intencja do obiektywnego odczucia ogółu, a przecież taki jest cel werbalny używania słów w komunikacji społecznej. Zgadzam się z pastorem. Przynajmniej jego uzasadnienie ma sens.
gadamer pisał, że tylko odbiór tekstu jest istotny, i jego interpretacja w umyśle, czy szerzej mechanizmach interpretacyjnych odbiorcy, to jedyne znaczenie tekstu jakie dla tego odbiorcy tekst może przyjąć...
w tym ujęciu rzeczywiście intencja autora nie ma tu nic do rzeczy, lecz ja staram się zawsze dociekać intencji (a zwłaszcza, gdy nie rozumiem nowo przeczytanego słowa jak wspomniane "fpeeee[itd...]," lub na siłę wstawianych przez was do dyskusji terminów żargonowych). staram się dociekać a nie tylko surowo oceniać wypowiedzi innych jako "zapętlone." nota bene
Długoimienny napisał(a):Wytłumacz mi, jaka jest społeczna funkcja wulgaryzmu, bo przecież jeśli przeklinanie w myślach nie jest elementem komunikacji społecznej.
czy ty sam się tu nie zapętliłeś kończąc myśl w pół zdania? (chyba, że miały być tam trzy kropki.... czy tak miało być?) - widzisz właśnie o to chodzi - nie zrozumiałem więc pytam, nie oceniam od razu. podejrzewam, że ludzie, którzy mimo w/g mnie oczywistego wydźwięku wulgarnego wspomnianego przez pastora terminu, jednak go nie zrozumieją, mogą zapytać autora wypowiedzi.
i tu wracam do poprzedniej myśli - przyznając co miał na myśli - uzna to za wulgaryzm; nie przyznając natomiast - zapędzi się w kozi róg popełnienia tekstu którego sam nie rozumie, i który jest dla niego tylko zbitkiem literek (bo nawet nie głosek)
rysio
Terminator
 
Posty: 726
Dołączył(a): niedziela, 2 paź 2005, 15:47

Postprzez yarad » czwartek, 23 lut 2006, 23:36

ale wulgaryzmem moze byc slowo "kwiatek", to zalezy jakie znaczenie nada mu spoleczenstwo, to spoleczenstwo tworzy normy, sa one wyznaczone kulturowo, poza tym mamy takze cos takiego jak wulgaryzmy niewerbalne, w naszym kregu kulturowym srodkowy palec dloni znaczy co znaczy, w innym kregu, zabijcie mnie, ale nie pamietam gdzie, pamietam tylko, ze gdzies w ameryce poludniowej (??) w ten sposob ludzie sie pozdrawiaja, omawiajac relatywizm kulturowy, wywolywalo to u mnie salwe smiechu, ale teraz to rozumiem... wedlug jezykoznawcow wyraznie "idz na calosc" jest wulgaryzmem, a watpie czy szczesliwi posiadacze zonka maja o tym pojecie, zreszta teraz przecze poniekad sam sobie, heh bo skoro to spoleczenstwo wyznacza normy, a pozniej nie ma o nich pojecia :D, no coz... spoleczenstwo wyznacza normy, czesto sa to normy niesformalizowane, funkcje sa jawne i ukryte, od badania norm itd. sa eksperci i oni te normy formalizuja, czesc spoleczenstwa przestrzega norm mimo, ze werbalnie nie potrafi okreslic... chyba wyjasnilem, przynajmniej mam nadzieje...

[ Dodano: 2006-02-23, 23:46 ]
rysio napisał(a):
Długoimienny napisał(a):Rysio, żeś sie zapętlił. Co ma intencja do obiektywnego odczucia ogółu, a przecież taki jest cel werbalny używania słów w komunikacji społecznej. Zgadzam się z pastorem. Przynajmniej jego uzasadnienie ma sens.
gadamer pisał, że tylko odbiór tekstu jest istotny, i jego interpretacja w umyśle, czy szerzej mechanizmach interpretacyjnych odbiorcy, to jedyne znaczenie tekstu jakie dla tego odbiorcy tekst może przyjąć...
w tym ujęciu rzeczywiście intencja autora nie ma tu nic do rzeczy, lecz ja staram się zawsze dociekać intencji (a zwłaszcza, gdy nie rozumiem nowo przeczytanego słowa jak wspomniane "fpeeee[itd...]," lub na siłę wstawianych przez was do dyskusji terminów żargonowych). staram się dociekać a nie tylko surowo oceniać wypowiedzi innych jako "zapętlone." nota bene
Długoimienny napisał(a):Wytłumacz mi, jaka jest społeczna funkcja wulgaryzmu, bo przecież jeśli przeklinanie w myślach nie jest elementem komunikacji społecznej.
czy ty sam się tu nie zapętliłeś kończąc myśl w pół zdania? (chyba, że miały być tam trzy kropki.... czy tak miało być?) - widzisz właśnie o to chodzi - nie zrozumiałem więc pytam, nie oceniam od razu. podejrzewam, że ludzie, którzy mimo w/g mnie oczywistego wydźwięku wulgarnego wspomnianego przez pastora terminu, jednak go nie zrozumieją, mogą zapytać autora wypowiedzi.
i tu wracam do poprzedniej myśli - przyznając co miał na myśli - uzna to za wulgaryzm; nie przyznając natomiast - zapędzi się w kozi róg popełnienia tekstu którego sam nie rozumie, i który jest dla niego tylko zbitkiem literek (bo nawet nie głosek)


dobrze powiedziane...
yarad
Bywalec
 
Posty: 28
Dołączył(a): wtorek, 21 lut 2006, 18:49

Postprzez yarad » piątek, 24 lut 2006, 01:26

tu nie chodzi o glupczenie, tylko na powolywanie sie na rozne teorie, takze na wlasne opinie subiektywne, co innego prawo co innego teorie jezykowe, socjologiczne, psychologiczne... co autor to definicja... i jesli swobodna wymiana mysli jest dla ciebie glupczeniem to jaki jest sens tego forum i jakiegokolwiek innego... czyz nie lepiej dochodzic do prawdy niz dostawac ja gotowa?? to glupczenie jak to nazwales bylo konstruktywne, kazdy zaprezentowal jak to widzi, pod jakim katem... taka dyskusja jest bardzo tworcza slowo, polecam dowolny podrecznik majacy status akademickiego dotyczacy, erystyki, sporow czy komunikacji...
yarad
Bywalec
 
Posty: 28
Dołączył(a): wtorek, 21 lut 2006, 18:49

Postprzez rysio » piątek, 24 lut 2006, 02:05

Długoimienny napisał(a):Słowo "jeśli" powinno zniknąć. Sorry.
ok dotarło do mnie - teraz to nabrało sensu...
Długoimienny napisał(a):Sprawa jest prosta. To już nie jest ani filozofowanie, ani mądre gadanie, tylko palenie głupa.
ale że to jest palenie głupa to się nie zgadzam, może to nie jest jakieś super mądre, ale skoro już pastor zadał pytanie, to widać uznał ten temat za stosowny do przedyskutowania tej właśnie dziedziny... umiłowanie mądrości powinno przecież pozwolić filozofom na wysłuchanie i przynajmniej próby zrozumienia tego co inni (być może nie aż tak wyszczekani) mają do powiedzenia... jak mówiłem - wątek został tu otwarty - więc tu go pociągnęliśmy, a termin z tematu (filozofia) jest przecież tak rozległy, że znajdzie się w nim również miejsce na lingwistyczne "przepychanki"
na temat wklejania skopiowanych definicji (bez podania źródła, ergo skłaniając czytelnika do założenia, że to własne przemyślenia autora postu) nie będę się tu jednak wypowiadał.. to nadaje się do innego tematu.
temat """fpee[beeeep]""" chyba można uznać za zamknięty, teraz można może przedyskutować czy i na jakich zasadach normalni - nie szkoleni w tej dziedzinie ludzie - będą mogli porozmawiać tu o ciekawych sprawach... właśnie z zakresu filozofii, a do tego jak wszyscy szkoleni w tej dziedzinie, jeśli są w stanie zniżyć się do tego poziomu, mogliby pomóc zrozumieć różne tej nauki zawiłości, bez niepotrzebnego umniejszania innych za ich posty, być może nie aż tak mądre jakby profesorowie chcieli...
rysio
Terminator
 
Posty: 726
Dołączył(a): niedziela, 2 paź 2005, 15:47

fenomenologia

Postprzez sen » czwartek, 2 mar 2006, 06:42

A co sądzicie o fenomenologii? Czy może być lekiem na zrozumienie świata i porozumienie się w nim w realiach nowej moderny?
sen
Bywalec
 
Posty: 46
Dołączył(a): piątek, 24 lut 2006, 11:57
Lokalizacja: Ostpreussen

Postprzez rysio » piątek, 24 mar 2006, 08:34

no... tak jak myślałem jednak...., tyle samo ludzi, którzy mieliby ochotę porozmawiać o fizyce kwantowej, miałoby ochotę rozmawiać tu o filozofii....a więc chyba czas zamknąć temat :|
rysio
Terminator
 
Posty: 726
Dołączył(a): niedziela, 2 paź 2005, 15:47

Postprzez Nash Johnson » piątek, 24 mar 2006, 14:41

Filozofia kwantowa jest chyba o wiele węższym zagadnienie niż filozofia!
Temat równie dobrze mógłbyś nazwać "Porozmawiajmy o życiu" (temat rzeka) lub inaczej "porozmawiajmy o mewach i wannach". Filozofia dla każdego jest czymś zupełnie innym, chyba, zę chcesz przeduskutować całą hisotrię filozofii! Temat mało konkretny dlatego coniektórzy jedynie się odzywają!
Avatar użytkownika
Nash Johnson
Ważniak
 
Posty: 201
Dołączył(a): piątek, 22 lip 2005, 15:57
Lokalizacja: From Outer Space

Postprzez Nash Johnson » piątek, 24 mar 2006, 14:45

Misatke !! :lol:
Chodziło mi o fizykę kwantowa oczywiście , takie tam przejęzyczenie :)
Avatar użytkownika
Nash Johnson
Ważniak
 
Posty: 201
Dołączył(a): piątek, 22 lip 2005, 15:57
Lokalizacja: From Outer Space

Postprzez rysio » piątek, 24 mar 2006, 15:30

ale wlasnie dzieki temu nie byloby marudzenia moderatorow na temat odbiegania od teatu, wiec taki temat bylby idealnym do luznych dyskucji, a jak wiemy nowe, luzno powiazane z tematem watki pojawiaja sie przy kazdej odpowiedzi na tematy forumowe....
rysio
Terminator
 
Posty: 726
Dołączył(a): niedziela, 2 paź 2005, 15:47

Postprzez Nash Johnson » piątek, 24 mar 2006, 23:25

hmm, to prawda co mowisz rysio! ale czy mozna sprowadzac kazden jeden bełkot do filozofii?! dla mnie jest to szlachetna dziedzina i pomimo tego, iz definicję filozofii kazdy moze miec inna,to nie widze sensu w pisaniu na takim np. forum o wszystkim, czyli o niczym!
Samo forum do tego słuzy, po co nazywac to filozofią??
Avatar użytkownika
Nash Johnson
Ważniak
 
Posty: 201
Dołączył(a): piątek, 22 lip 2005, 15:57
Lokalizacja: From Outer Space

Postprzez rysio » sobota, 25 mar 2006, 02:14

"no, niby _______ racja"
rysio
Terminator
 
Posty: 726
Dołączył(a): niedziela, 2 paź 2005, 15:47

Poprzednia strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości