Niedługo Walentynki!!

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez FiDo » czwartek, 9 lut 2006, 19:48

eh Karol, Karol.. nie bierz na powaznie, bo to tylko zart :) ja rowniez nie czuje z tego tytulu jakiegos dyskomfortu. ba, jest mi to w wielu kwestiach na reke!
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez FiDo » czwartek, 9 lut 2006, 19:49

Mafi napisał(a):
FiDo napisał(a):wiecie co? rozmawialem ostatnio z kolezanka. chciala by zostac pania prezydent. wspolnie uzgodnilismy, ze gdy juz niz zostanie ustanowi nowe swieto. dzien singla. co wy na to? bedziemy glosowali? :twisted:

Powiedz koleżance, że jest genialna i że mój głos ma na 100% :) :) :twisted:
ciekawy pomysł, bo niby czemu single nie miałyby mieć swojego święta? :twisted: :twisted: :twisted:


no wlacha.. zakochani maja.. o nas zapomnieli chamy
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez Vin » czwartek, 9 lut 2006, 19:49

19 - 20- 21- 22letni singiel ? sorry winetu, ale to przezabawnie brzmi. :lol:
Avatar użytkownika
Vin
Uzależniony
 
Posty: 2101
Dołączył(a): poniedziałek, 7 mar 2005, 18:49

Postprzez FiDo » czwartek, 9 lut 2006, 19:49

Vincenta napisał(a):19 - 20- 21- 22letni singiel ? sorry winetu, ale to przezabawnie brzmi. :lol:


dlaczego?:)
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez Mafi » czwartek, 9 lut 2006, 19:52

Vincenta napisał(a):19 - 20- 21- 22letni singiel ? sorry winetu, ale to przezabawnie brzmi. :lol:

a 19-20-21-22 letnia osoba w związku nie brzmi przezabawnie? :/ chyba nie rozumiem... co w tym śmiesznego?
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez Vin » czwartek, 9 lut 2006, 19:55

FiDo napisał(a):
Vincenta napisał(a):19 - 20- 21- 22letni singiel ? sorry winetu, ale to przezabawnie brzmi. :lol:


dlaczego?:)



Bo to podobnie brzmi jak 7letni singiel. :)
Przecież te lata to czas na zabawę, krótkie romanse, poznawanie świata, siebie, innych ludzi. To nie czas na związki do grobowej deski, to czas na przelotne , krótkotrwałe ale intensywne związki i miłości. Więc dziś taki ktosiek ma dziewczynę, za tydzień jest singlem, za dwa tygodnie znowu ma nową laskę.
Dla mnie singiel to ktoś, kto tego wszystkiego doświadczył, jest tuż przed trzydziestką albo po trzydziestce i zdecydował , że nie odpowiada mu bycie z kimś, że żadna osoba nie jest warta jego uwagi jak na razie - a takie decyzje, żeby podejmować to trzeba dorosnąć i naprawdę wiedzieć czego się chce. Wiem wiem, młodzi ludzie wiedzą czego chcą zaraz powiesz - to tylko pozory - prawo wieku.
Avatar użytkownika
Vin
Uzależniony
 
Posty: 2101
Dołączył(a): poniedziałek, 7 mar 2005, 18:49

Postprzez Mafi » czwartek, 9 lut 2006, 20:02

Vincenta, chyba za duże znaczenie przypisałaś słowu singiel ;) ale co tam... :)
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez FiDo » czwartek, 9 lut 2006, 20:03

Vincenta napisał(a):
FiDo napisał(a):
Vincenta napisał(a):19 - 20- 21- 22letni singiel ? sorry winetu, ale to przezabawnie brzmi. :lol:


dlaczego?:)



Bo to podobnie brzmi jak 7letni singiel. :)
Przecież te lata to czas na zabawę, krótkie romanse, poznawanie świata, siebie, innych ludzi. To nie czas na związki do grobowej deski, to czas na przelotne , krótkotrwałe ale intensywne związki i miłości. Więc dziś taki ktosiek ma dziewczynę, za tydzień jest singlem, za dwa tygodnie znowu ma nową laskę.
Dla mnie singiel to ktoś, kto tego wszystkiego doświadczył, jest tuż przed trzydziestką albo po trzydziestce i zdecydował , że nie odpowiada mu bycie z kimś, że żadna osoba nie jest warta jego uwagi jak na razie - a takie decyzje, żeby podejmować to trzeba dorosnąć i naprawdę wiedzieć czego się chce. Wiem wiem, młodzi ludzie wiedzą czego chcą zaraz powiesz - to tylko pozory - prawo wieku.


spoko. nasze definicje slowa 'singiel' po prostu sie roznia. to, ze jestem singlem nie oznacza, ze nie chce z nikim byc. w moim mniemaniu chodzi o to, ze teraz mam na glowie rzeczy, ktore chce zrealizowac, pokonac kilka 'check-pointow' i wtedy pomysle o stalym zwiazku. bo imanie sie jednego, pozniej drugiego jest dla mnie kloda pod nogi - niczym wiecej. co tez nie znaczy, ze bedac w zwiazku z kobieta bym tego zalowal. absolutnie. wiem z doswiadczenia, ze myslenie obraca sie wtedy o 180 stopni. nie zmienia to jednak faktu, ze hamuje inny rozwoj. zabiera duzo czasu i czasem pieniedzy. no chyba, ze trafie na dosc wyrozumiala kobiete. albo taka, ktora rowniez bedzie miala jakies pasje, zainteresowania i poswiecala im czas. wtedy da sie to pogodzic. :)
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez Vin » czwartek, 9 lut 2006, 20:12

Naprawdę to zabawnie brzmi.
Wybaczcie.
No, ale jak już musicie się jakoś nazwać to moze być i singiel.
Mój syn ( 10letni ) od miesiąca już nie jest singlem. Ma sympatię, mówi, że to Jego dziewczyna. Serio.
Avatar użytkownika
Vin
Uzależniony
 
Posty: 2101
Dołączył(a): poniedziałek, 7 mar 2005, 18:49

Postprzez FiDo » czwartek, 9 lut 2006, 20:21

spoko, moj brat byl singlem do 6go roku zycia :)) przynajmniej tak stwierdzil
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez kulA » czwartek, 9 lut 2006, 20:51

rysio napisał(a):
kulA napisał(a):
rysio napisał(a):
kulA napisał(a):rysio to ze te zwiazki sie skonczyly nie ma zadnego zwiazku z walentynkami

ja nei napisałem że myślę, że dlatego właśnie się skończyły. tylko że pewnie dlatego że o tym "jakoś specjalnie nie rozmawiacie"...
i to też nie jest wyrażanie opinii tylko gdybanie...

wybacz ale jesli ktos konczy zwiazek z powodu nie rozmawiania o walentynkach to tym lepiej dla mnie, takie gdybanie jest bezsensowne

nie "nie rozmawiania o walentynkach" a "nie rozmawiania o miłości"
taka subtelna różnica, a nie rozmawianie o miłości, myślę - może nieco popsuć związek.... rezultat łatwy do przewidzenia...

alez ja nigdzie nie mowilem ze nie rozmawialem o milosci, tylko ze nie rozmawialem o nieobchodzeniu walentynek
Avatar użytkownika
kulA
Rycerz forum
 
Posty: 1223
Dołączył(a): sobota, 28 cze 2003, 07:25
Lokalizacja: z domu

Postprzez kurczaczek » czwartek, 9 lut 2006, 20:52

Będę walić w tynki :!: :shock: :lol:
A tak na serio to nie wyobrażam sobie obchodzenia tego świeta bez mojego Mężczyzny, a skoro jest On bardzo daleko to we wtorek zamknę sie w 4 ścianach i poza uczelną nigdzie nie będę wychodzić! :P
Poza tym wszystkim uważam, że jest to świeto bardzo komercyjne! :x
Avatar użytkownika
kurczaczek
Terminator
 
Posty: 768
Dołączył(a): sobota, 3 kwi 2004, 18:25
Lokalizacja: Kołobrzeg - Gdańsk
Gadu-Gadu: 2785812
Skype: kurczaczek.

Postprzez rysio » piątek, 10 lut 2006, 12:22

kulA napisał(a):alez ja nigdzie nie mowilem ze nie rozmawialem o milosci, tylko ze nie rozmawialem o nieobchodzeniu walentynek

jest to święto miłości, a nie rozmawianie o nim (tym święcie) może oznaczać różne rzeczy, np. to że dani ludzie właśnie nie rozmawiają o miłości wogóle. podejrzewałem że nie jest tak, że nie rozmawiasz ze swoimi kobietami o miłości (choć ktoś tu napisał (Uri chyba) że o miłości się nie rozmawia, a tylko ja mu zwróciłem uwagę, że to nie do końca dobrze), ale postanowiłem założyć inaczej dla rozwoju rozmowy, po to abyśmy mogli wyrazić nasze opinie, od tego wszak jest to forum :D
rysio
Terminator
 
Posty: 726
Dołączył(a): niedziela, 2 paź 2005, 15:47

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 9 gości