BLAaa napisał(a):Przepisy reguluja gdzie radny pracowac może, a gdzie nie. Każdego to dotyka.
Jedno wyjasnienie - Savarka niwe wyrzucono ze Starostwa. Po prostu skończyła mu sie umowa. Pojawiajace sie z ust kilku osób jakieś zarzuty okazały się nieprawdziwe. Wykazała to kontrola.
Dobrze, widzę, że pewni ludzie lubią grzebać w moim życiu prywatnym to może rozwieję pewne prowokacje wykonane przez "tego obcego", który nawiasem mówiąc wydaje mi się znajomym człowiekiem, czyli osobą dobrze poinformowaną. Dlatego tym bardziej się dziwię, że celowo okłamuje ludzi.
Nikt nigdy nie wyrzucił mnie z Urzędu Miasta. Ustawa o samorządzie gminnym mówi wyraźnie, że nie wolno łączyć mandatu z zatrudnieniem w Urzędzie Miasta (ma to sens, bo inaczej co, sam miałbym się kontrolować?) Złożyłem wniosek o urlop bezpłatny na 4 lata + 3 m-ce po jego zakończeniu .
Zatrudniony w starostwie byłem na czas
określony do 31 grudnia 2004 roku, nawiasem mówiąc nie byłem dopuszczany do strategicznych decyzji, itp. wiecie o czym mówię. Formalny i oficjalny powód nie przedłużenia umowy był błąd pisarski w dacie w ogłoszeniu, zamias 2005 napisałem 2004 i tyle. Potem panowie dokopali mi w obu głosach a Starosta się wypowiedział w Głosie P, że jako opozyjca za mocno krytykowałempana prezydenta ( i tu go rozumiem przecież panowie mają układ jeszcze z drugiej kadencji, kiedy to razem rządzili w mieście)
Fakt jest też taki, że mocno naciskanko na mnie abym zrezygnował z komisji rewizyjnej ( to było mówione w szeszym gronie osób także to nie jest tajemnica) nie posłuchałem i rozumiem, że również z tego tytułu poniosłem tego konsekwencje, sam dokonałem wyboru. Także nie mam do nikogo tutaj żalu.
Także nikt mnie z niczego nie wyrzucał, po prostu po męskiej rozmowie nie przedłużono mi umowy, a nie wyrzucono mimo wszystko jest to subtelna różnica.
Po tym fakcie, z zapytaniem o przyczynę nie przedłużonia umowy jeden z radnych powiatowych złożytł dwie interpelacje, na jedną dostał wymijającą odpowiedź a na drugą w ogóle nie doczekał się odpowiedzi.
Kontrlola komisji rewizyjnej w starostwie wykazała, że było wszystko OK.
Taka jest szczera prawda, tyle mam do powiedzenia. A teraz czekam na dalszy stek pomyj.