Achaja napisał(a):Cholera już myślałam, że ze zdrówkiem będzie lepiej, a tu zaczęło mi z nosa lecieć i główka boli i nie ma, komu się pożalić![]()
![]()
, więc żalę się Wam
Za mało grzańca widocznie ...
Nie no szkoda że jednak Cie rozłożyło. Od początku tygodnia jakoś tak śledziłem Twoje samopoczucie, myślałem że wykurujesz się na ten wyczekiwany koniec tygodnia i "załatwisz priorytetową sprawę"
No ale dopiero czwartek. Trzymam kciuki za cud
Będzie dobrze
Na temat mojego nastroju jeszcze nie nie moge wypowiedziec, ponieważ wstałem 3 min temu i jeszcze mi się świadomość nie włączyła


Silna wola organizmu zawiodła
Ale kryzys był chyba wczoraj, bo dziś jest nieco lepiej .... aczkolwiek mój nos zapewne ma odmienne zdanie co do poprawy samopoczucia ... biedaczysko
Liczę jednak na to, że w ciągu tygodnia wszystko wróci do normy i będę zdrowa jak rybka
Przeziębienie ma to do siebie, że kiedyś musi minąć
.... całkiem nieźle .... aczkolwiek przynajmniej raz dziennie od pewnego czasu wpadam w stan nie do pozazdroszczenia ... tak pewnie będzie również dzisiaj
No i jeszcze ta swiadomość, że jutro o 18.00 egzamin