Fajny film wczoraj widziałem/am

Tutaj piszemy o filmie w szerokim znaczeniu tego słowa. Czyli o każdej jego odmianie. Jeżeli chcesz się podzielić wrażeniami lub masz ochotę napisać recenzję zrób to w tym miejscu. Jeżeli zajmujesz się filmem amatorsko to jest to dział dla Ciebie.

Postprzez Tomash » niedziela, 8 sty 2006, 20:36

Suzy napisał(a):
Tomash napisał(a):Film widziałem pare tygodni po tym jak wszedł na polskie ekrany,żałuję tylko,że nie mogłem na niego pójść w Kołobrzegu, ponieważ w tym czasie przez połowe miesiąca a nawet tydzień dłużej leciał film Władca Pierścieni - Drużyna Pierścienia. Chyba pierwsza z większych ról Naomi Watts,głównie dla niej obejrzałem ten film i jak zwykle byłem ciekawy co nowego lynch wymyśli i jak zwykle sie nie zawiodłem. ;)


... jeśli oglądałeś film w miłym towarzystwie - to aż zazdroszczę i nie ważne nawet , że nie w kinie ... przynajmniej nikt Cię nie rozpraszał popcornem :lol:

... ja od dziś mam noworoczne (troszkę spóźnione co prawda) postanowienie - zawsze oglądać film z "kimś" - oczywiście przy winku... a potem dyskutować o interpretacji do rana... dużo większa z tego frajda ... :roll:

Ps. tak w tajemnicy powiem, że wiem już np. , że WZT - to dobry materiał na takiego kompana :wink:


Zazwyczaj staram się oglądać z kimś przy pivku ;) nawet w kinie Multikinie :P
Avatar użytkownika
Tomash
Coś tam napisał
 
Posty: 61
Dołączył(a): piątek, 27 cze 2003, 18:07
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Suzy » poniedziałek, 9 sty 2006, 00:52

FiDo napisał(a):Barake widziales? nie nudzi tak jak koyaanisqatsu :)


... to był pierwszy dłuuugii film bez dialogów jaki widziałam i muszę przyznać, że rzeczywiście "przekazanie" czegokolwiek za pomocą obrazu i dźwięku jest cholernie pomysłowe i robi wrażenie ... sztuką jest jakby nie patrzeć zaciekawić widza przez grubo ponad godzinę samymi obrazkami ... polecam więc nawet dla samego obeznania się z takim "stylem filmowym" ...
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez Henry_Chinaski » poniedziałek, 9 sty 2006, 01:49

FiDo napisał(a):a byc moze masz racje.. bo za rezyserie pierwszego odpowiada Fricke, scenarzysta Baraki.


Cos ci sie pokrecilo Fido :)
Wedlug moich zrodel Fricke jest rezyserem i autorem zdjec do Baraki, a przy Koyaanisqatsi odpowiadal za zdjecia, montaz i byl wspolautorem scenariusza, jednak rezyserem calej trylogii Qatsi jest bez watpienia Godfrey Reggio :wink:
Henry_Chinaski
 

Postprzez FiDo » poniedziałek, 9 sty 2006, 08:32

nosz kurde..

Baraka
reżyseria Ron Fricke scenariusz Constantine Nicholas zdjęcia Ron Fricke muzyka Brendan Perry, (więcej ...) od lat: 15 czas trwania: 96 dyst.: Best Film

Koyaanisqatsi
reżyseria Godfrey Reggio scenariusz Alton Walpole, Godfrey Reggio, (więcej ...) zdjęcia Ron Fricke muzyka Philip Glass czas trwania: 87 dyst.: Gutek Film

zrodlo http://www.filmweb.pl .. film.onet.pl podaje to samo.
btw. jak sie nazywa trzeci film?
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez Henry_Chinaski » poniedziałek, 9 sty 2006, 10:59

No i wszystko sie zgadza, przeciez to wlasnie napisalem :wink:

Trylogia Qatsi sklada sie z tych trzech filmow:

- Koyaanisqatsi
- Powaqqatsi
- Naqoyqatsi

Baraka sie do niej nie zalicza (do trylogii), chociaz to ten sam gatunek.

Wiecej o tego typu filmach i ludziach, ktorzy je tworza mozna poczytac na Spiritofbaraka.com
Henry_Chinaski
 

Postprzez FiDo » poniedziałek, 9 sty 2006, 11:07

a no to sorry za nieporozumienie.. o Powaqqatsi i Naqoyqatsi w ogole nie slyszalem :) thx za lynk
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez rysio » poniedziałek, 9 sty 2006, 20:30

FiDo napisał(a):a no to sorry za nieporozumienie.. o Powaqqatsi i Naqoyqatsi w ogole nie slyszalem :) thx za lynk


to i muzy pewnie nie znasz a cala ta trylogia w\g glassa, ktorego dziela tworza polowe wrazenia tych filmow, jest super, jak ktos chetny to moge wrzucic na ftp, tylko nie wiem jak ;)
rysio
Terminator
 
Posty: 726
Dołączył(a): niedziela, 2 paź 2005, 15:47

Postprzez Suzy » poniedziałek, 9 sty 2006, 22:54

... "opowieści z Narnii" ... dobrze czasem uciec z szarej rzeczywistości i przenieść się w uroczy wieczór w bajkową krainę gadających borsuków... przystojnych stworków na dwóch kopytach i przepięknego białego puchu (takie zderzenie z tym co za oknem - masakra) ... film zawiera wszystko co "dobra produkcja" zawierać powinna - czyli są i zdrada... i wątek szczerej pięknej przyjaźni, efektowna bitwa, zła wiedźma ... hym ... czyżbym pamiętała o wszystkim ? [smilie=hmmm.gif] no tak - była nawet jedna scena na której można podskoczyć na krześle - troszkę marnie - może powiedzieć co niektóry osobnik ale dla mnie wystarczająco aby nie przynosić wstydu swoją nadpobudliwością mojemu towarzyszowi :zawstydzony:
... podsumowując - oczywiście polecam gorąco!! - choć zastrzegam, że pewnie nie jestem obiektywna, gdyż zaczytując się w książce będąc szkrabem - chyba przemawia ze mnie większy sentyment niż racjonalne podejście do tematu ... ale co tam ... :roll:
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez FiDo » piątek, 13 sty 2006, 23:20

Jarhead: zolnierz piechoty morskiej - super film. z humorem i bezkrwawy.
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez yennefer » sobota, 14 sty 2006, 02:29

"Jak w niebie" (Just like heaven)
Klasyczna komedia romantyczna z happy endem.
W dodatku czarująca i jak zwykle słodka, Reese Whiterspoon oraz Mark Ruffalo... No to zasiadamy wygodnie w fotelach i oglądamy :twisted:
Mamy dwójkę bohaterów, Davida i Elizabeth, uwikłanych w nietypową sytuację. Ona jest pracoholiczką, on cierpi po stracie żony. Drogi tych dwojga przecinają się nagle. Ale jedno jest niejasne – Elizabeth jest widzialna tylko dla Davida. To sprawia, że przez innych zaczyna być on postrzegany jak wariat. Coś jest nie tak... Kim jest ta dziewczyna? A może... ona jest duchem?
"Jak w niebie" to dość zakręcona historia. Zabawni bohaterowie - nieco postrzelona dziewczyna, samotny facet i szereg perypetii pomiędzy nimi. Do tego spora dawka dowcipnych dialogów, troche dramatyzmu, który i tak zmierza do szczęśliwego końca. ;)
Słowem – dobra propozycja na wieczór, jak i dla kogoś, kto pragnie oderwać się od szarej rzeczywistości i pobujać w obłokach. ;)
:ok:
Avatar użytkownika
yennefer
Mieszka tu
 
Posty: 961
Dołączył(a): wtorek, 30 mar 2004, 23:27
Lokalizacja: ...

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość