a moje mysli uciekaja gdzies baaardzo daleko
nastroj dziwny, pelen marzen


keeper napisał(a):Nastrój się polepszył..guz jakby mniejszy, może obejdzie się bez noża, krwi i tych innych szpitalnych historii...

..........
Ale stwierdzam, że nie jestem uzależniona
W Toruniu mam co prawda kafejkę na osiedlu, ale jakoś mnie do niej nie ciągnie
Jednak już za ok. 3 tygodnie wszystko wróci do normy. Będzie net
Wyjątkowo dobry
!
i do tego trzeba wstac o tak nieludzkiej godzinie
i moglabym pisac tak w nieskonczonosc co dzis jest nie tak, ale nie napisze bo po co, nie nalezy sie uzalac.. tylko brac sie w garsc i isc na przod...

, a to dlatego, że jest pierwszy kryzys i trzeba porozmawiać. Chyba wyłącze telefon. I jestem z siebie nie zadowolona, bo nic nie napisałam przez wekeend, cholera jasna, ale mam czas do czerwca, może zdąże 
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości