ciągle ktoś lub coś mnie budziło...
eh... ide pod prysznic, a potem wujek wpada i idziemy do babci na grób....

Nastrój mam wiosenny, ale czułabym się lepiej, gdyby -musk był obok mnie, a nie w głowie 
gadzety jednak na ludzi dobrze wpływają

Tylko nie mów ,że już do woja?jutro wyjezdzam
Musiałam drobić kroczki jak Chinka w kimono........ no głupi miałam pomysł.
... nie pomaga. coz, to juz normalne. 
Nastrój pospacerowy..Pięciolatek nazwał mnie dupencją, a własny mąż chciał sprzedać z dużym upustem( bo troche marudzę)..czyli dzień jakich wiele 
keeper napisał(a):Jedyna, otwarta apteka znajdowała się w porcie..ale krople do nosa, to magiczne lekarstwoNastrój pospacerowy..Pięciolatek nazwał mnie dupencją, a własny mąż chciał sprzedać z dużym upustem( bo troche marudzę)..czyli dzień jakich wiele
Jejku Keeeper dzięki ;D humor mi poprawiłaś
Może źle się wyraziłam.....Byliście jak najbardziej żywi.....ale juz wrócilismy posrod zywych
i wracaliśmy "razem".... tzn. szliście za mną aż do bramy wyjściowej/wejściowej. 
...

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 5 gości