Dowcipy - reaktywacja

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez Easy Rider » wtorek, 18 paź 2005, 11:09

Murzyn łowi ryby, łowi,łowi , w końcu złapał złotą rybkę
- Puść mnie Murzyn, a spełnię Twoje 3 życzenia
- Spadaj, nie chcę nic, zaraz Cię zjem
- Murzyn, no co Ty, to wymyśl chociaż jedno, a je je spełnię
- No dobra, chcę być czarnym kwiatem
-Czarnym kwiatem? Och....łeś? Ja spełniam tylko realne życzenia, widziałeś kiedyś czarne kwiaty?
- Chcę być czarnym kwiatem, a jak nie to co mi tam zaraz Cię zjem
- No dobra, coś wymyślę
Rybka pomyślała i trach- Murzynowi wcięło penisa
- Co ty zrobiłaś? Gdzie mój penis? Co to jest?
- Czarny Bez!
Avatar użytkownika
Easy Rider
Terminator
 
Posty: 787
Dołączył(a): sobota, 27 lis 2004, 10:30
Lokalizacja: Radosne Rumunki

Postprzez Slayer » wtorek, 18 paź 2005, 11:28

Stołówka Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy. Mueller, Himmler i Bormann cierpliwie stoją w kolejce. Stirlitz wchodzi i od ręki dostaje obiad. Mueller, Himmler i Bormann patrzą osłupiali. Nie wiedzą, że kobiety ciężarne i Bohaterowie Związku Radzieckiego obsługiwani są poza kolejnością. :lol:



Hitler i Bormann stoją przed mapą i planują ważną akcję. Wchodzi Stirlitz z pomarańczami, wyciąga aparat fotograficzny, robi zdjęcia mapy i wychodzi. Hitler zdziwiony pyta Bormanna:
- Kto to był?
- Stirlitz, radziecki szpieg.
- Czemu go nie aresztujesz?
- Nie ma sensu. Znów się wykręci. Powie, że przyniósł pomarańcze. :lol: :lol:
Slayer
Terminator
 
Posty: 769
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:40
Lokalizacja: Nie wiem, ale po pijaku zawsze trafiam do domu

Postprzez groszeq » poniedziałek, 24 paź 2005, 22:24

Nie jestem pewna czy już to było...


Kto jest najbardziej narażony na ptasią grypę??
-Kaczor Donald i Kaczki Bliźniaczki

:lol: :lol: :lol: :lol:
Avatar użytkownika
groszeq
Mistrz klawiatury
 
Posty: 378
Dołączył(a): poniedziałek, 9 maja 2005, 15:45
Lokalizacja: z bliska

Postprzez qrczak » poniedziałek, 24 paź 2005, 23:34

W małym francuskim miasteczku pewien młodzian od dawna marzył o tym aby wykąpać się w krystalicznie czystym jeziorku położonym na terenie miejscowego klasztoru żeńskiego.
W końcu pewnego letniego poranka wziął się na odwagę, przeskoczył wysoki mur, rozebrał się w krzaczkach i uzbrojony jedynie w ręcznik pognał w stronę wody. Parę metrów od celu usłyszał nadchodzące z porannej mszy zakonnice.
Jako, że wkoło nie było żadnego schowka, chłopak wybrał inną taktykę. Nabrał kilka garści wapna ze ścieżki i obsypał nim swoje ciało. Następnie zastygł obok ścieżki w bezruchu.
Zakonnice nadeszły i oczywiście natychmiast zainteresowały się nowym elementem ozdobnym.
Pierwsza zakonnica: "Patrzcie, nowy posąg! Jaki słodki!"
Druga: "Jakiś taki nowoczesny... O, z tyłu ma otwór!!!"
Trzecia: "Może to automat!? Wrzucimy pieniążka???"
Nie zastanawiając się długo włożyła w otwór tylny monetę 1 frankową...
Jako, że nic się nie działo pociągnęła dodatkowo za "uchwyt" z przodu.
W tym momencie chłopak z wrażenia wypuścił mydło...
"Super! To działa!” – stwierdziła siostrzyczka.
Druga zaryzykowała 2 franki i po dwukrotnym pociągnięciu "uchwytu” stała się właścicielką ręcznika.
Trzecia zakonnica poszła na całość i „zainwestowała” biednemu chłopakowi w d*pę 5 franków pociągając po tym ze 20 razy za „uchwyt”. Już po chwili nie mogła ukryć rozczarowania:
"Wiedziałam, że to oszustwo!!! 5 franków za troszkę szamponu...!!!"
Avatar użytkownika
qrczak
Gwiazdor
 
Posty: 1510
Dołączył(a): sobota, 10 sty 2004, 19:44
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez qrczak » wtorek, 25 paź 2005, 20:49

Słoneczko...
- Tak, kotku?
- Zrobisz śniadanie, rybko?
- Oczywiście, skarbeńku.
- Jajeczniczkę, rybko?
- Ze szczypiorkiem, pieseczku.
- Ale na masełku, żabciu?
- Nie może być inaczej, misiu.
- K***a, myszko... przyznaj sie! Ty tez nie pamiętasz, jak mam na imię .
Avatar użytkownika
qrczak
Gwiazdor
 
Posty: 1510
Dołączył(a): sobota, 10 sty 2004, 19:44
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez qrczak » wtorek, 25 paź 2005, 23:17

Z pamiętnika nastolatki.


Jestem młodą dziewczyną. No, już prawie kobietą. Jednak tak sobie myślę, że w następnym wcieleniu chciałabym zostać niedźwiedzicą. Fajnie by było.
Bo na przykład taki niedźwiedź zapada sobie w sen zimowy i przez sześć miesięcy nic ale to kompletnie nic nie robi. Tylko śpi...... Mogłabym tak spać, spać i spać. ... Ech.....
Przed snem taka niedźwiedzica żre i żre, do obsrania. Lubię to i mogłabym to spokojnie robić... Ojjjjej.....jak ja bym mogła.
Taka młoda niedźwiedzica jak zaskoczy, to dzieciaki urodzi właśnie wtedy gdy śpi. Zresztą niedźwiadki rodzą się malutkie jak orzeszki ( no takie większe orzeszki ) i same się obsługują cyckiem, same się bawią w gawrze i gdy mamuśka się obudzi, dzieci są już podchowane i nie ma z nimi kłopotów. Też bym tak właśnie chciała.......
Albo to ... Jeśli mamie niedźwiedzicy podpadnie tata niedźwiedź to przywali mu w pysk łapą, bo taka niedźwiedzica słów na wiatr nie rzuca. To samo z dzieciakami. Są wredne, w******l. I nikt złego słowa jej nie powie. Pasowałoby mi takie życie.
Jeśli jesteś niedźwiedzicą, twój partner godzi się bez protestów na to, że jak się budzisz wieczorem to jesteś zła i nie przeszkadzają mu twoje owłosione nogi i gruba d**a.
Tak, jestem pewna...... Chcę być niedźwiedzicą !!!
Avatar użytkownika
qrczak
Gwiazdor
 
Posty: 1510
Dołączył(a): sobota, 10 sty 2004, 19:44
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez BLAaa » środa, 26 paź 2005, 07:51

Jedzie facet autostrada i nagle zauwaza duzy napis:
SIOSTRY SZARYTKI - DOM PUBLICZNY - 20 km
Mysli sobie - dziwne - ale jedzie dalej i widzi napis:
SIOSTRY SZARYTKI - DOM PUBLICZNY - 10 km
Moze mi sie cos zdaje? - pomyslal, ale jedzie a tu:
SIOSTRY SZARYTKI - DOM PUBLICZNY - nastepny zjazd 1500 m
Ciekawe - mysli sobie facet - czegos takiego jeszcze nie probowalem moze by tam zajrzec... Zjezdza z autostrady, po kilku kilometrach jazdy wiejska droga dojezdza do bramy klasztoru.
Puka.
Otwiera mu zakonnica w dlugim habicie.
- Czytalem ogloszenie sióstr...
- Prosze nic nie mówic - przerwala mu zakonnica przy bramie - ja wszystko wiem... Prosze isc za mna....
Zakonnica doprowadzila go do ciezkich debowych drzwi. Zapukala trzy razy, drzwi otworzyly sie i stanela w nich siostra w
habicie, ale bez nakrycia glowy.
W dloni trzymala metalową puszke.
- Wrzuc do tej puszki 100 zl i rób, co ci kaze ta siostra...
Facet wrzucil stówe do puszki i zaczal isc za druga siostra, na poczatku korytarzem, potem po schodach w góre, az doszedl do nastepnych, ciemnych,dębowych drzwi.
Prowadzaca go zakonnica zapukala do drzwi trzy razy, drzwi otworzyly sie, i oczom faceta ukazala sie nastepna zakonnica, bez nakrycia glowy i wierzchniej czesci habitu. W dloniach, podobnie jak poprzednia, trzymala metalowa puszke.
- Wrzuc do puszki 100 zl i rób, co ci kaze ta siostra...
Facet poslusznie wrzucil 100 zl do puszki i poszedl za nastepna siostra. Najpierw ciemnym korytarzem, potem po schodach w dól, az do kolejnych ciezkich, debowych drzwi. Zakonnica zapukala trzy razy, drzwi uchylila inna zakonnica,
juz w samej bieliznie...
W dloniach trzymala metalowa puszke, do której domyslny facet bez wezwania wlozyl kolejne 100 zl i podazyl za nia.
Przez dluzsza chwile szedl ciemnym korytarzem, az znalazl sie przed ciezkimi, okutymi zelazem debowymi drzwiami.
- Za te drzwi wejdziesz juz sam... Ale wczesniej wlóz do puszki jeszcze 100 zl...
Facet poslusznie wlozyl do puszki 100 zl i otworzyl drzwi. Jego zdumionym oczom ukazal sie parking, na którym stalo jego wlasne auto...
Nad ogrodzeniem wisiala duza tablica z napisem:
ZOSTALES WYDYMANY!!! odejdz w pokoju
Avatar użytkownika
BLAaa
Uzależniony
 
Posty: 2349
Dołączył(a): poniedziałek, 2 sie 2004, 08:43
Lokalizacja: Z Kąta

Postprzez Easy Rider » czwartek, 27 paź 2005, 14:38

UWAGA OBLEŚNE :

Rycerz wraca do swojego zamczyska cały zakrwawiony na twarzy.
Widząc to jego giermek, pada na kolana i woła :
-Mój panie, to od miecza?
- Nie, od pochwy! ;/
Avatar użytkownika
Easy Rider
Terminator
 
Posty: 787
Dołączył(a): sobota, 27 lis 2004, 10:30
Lokalizacja: Radosne Rumunki

Postprzez kawon » czwartek, 27 paź 2005, 22:06

Stirlitz kopiował tajne niemieckie dokumenty, kiedy usłyszał, że któś wchodzi do pokoju. Postanowił wyskoczyć przez okno. Tylko cudem zahaczył o wystający gzyms. Następnego dnia cud napuchł i poczerwieniał.
kawon
Dyskutant
 
Posty: 181
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 16:18

Postprzez Didi » poniedziałek, 31 paź 2005, 00:01

Wybitny polski kompozytor Mieczysław Karłowicz (1876-1909) był zapalonym
wędkarzem. Kiedyś, gdy łowił ryby w niedozwolonym miejscu, podszedł do
niego strażnik i zapytał:
- Jakim prawem łowi pan tu ryby?
- Czynię to pod nakazem nieodpartej przemocy niezgłębionego, intuicyjnego
geniuszu ludzkiego nad upośledzoną, nędzną kreaturą...
- Pan wybaczy, ale nie znam tych wszystkich nowych zarządzeń!
Avatar użytkownika
Didi
Rycerz forum
 
Posty: 1335
Dołączył(a): środa, 18 cze 2003, 10:34
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Slayer » poniedziałek, 31 paź 2005, 09:23

to znowu obrazki :)

Obrazek

Obrazek
Slayer
Terminator
 
Posty: 769
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:40
Lokalizacja: Nie wiem, ale po pijaku zawsze trafiam do domu

Test :)

Postprzez zapleczniak » wtorek, 1 lis 2005, 20:11

Sniezka, Herkules i Quasimodo chcieli sprawdzic, czy to, co o nich mówia jest prawda, tzn. Sniezka najpiekniejsza, Herkules najsilniejszy, a Quasimodo najbrzydszy.
Postanowili zapytac o to zwierciadelka.
Pierwsza od zwierciadelka wychodzi Sniezka i sie cieszy:
- Hurra, jestem najpiekniejsza!
Potem kolej na Herkulesa:
- Hurra, jestem najsilniejszy!
Na koncu wychodzi Quasimodo:
- Ku---wa! Kto to jest ta Kaczyńska z Warszawy?
zapleczniak
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 5 gości