Witam wszystkich!!! Powróciłam z Torunia!! Już chcę jechać tam ponownie. W piątek czeka mnie podróż

Miasto cudowne, piękne, magiczne, nastrojowe .... ma to niepowtarzalne coś. Chodząc uliczkami można się w inne czasy przenieść
O tym, że na UMK zawieruszyły się moje papiery i znalazły za późno, przez co trafiłam nie do tej grupy, do której trafić powinnam, pisać nie będę. Mimo to jest ok

Wkurza mnie tylko to, że nie mam wykładów na wydziale

Ale po półroczu już chyba się tam przeniesiemy
Najgorsza jest kwestia mieszkania. Już dawno bym miała pokój gdyby nie to, że moja koleżanka 'obudziła' się tydzień temu i z płaczem wręcz błagała żebysmy gdzieś wynajęły dwa pokoje jednoosobowe razem. A z tym jest cholerny problem
Miałam już w główce wszystko poukładane

Pogodziłam się z myślą, że będę coś wynajmowac sama jak palec i już nawet mnie to przerażać przestało. Ale kiedy pojawiła sie mozliwośc wspólnego wynajmowania to cały ten spokój gdzieś sie ulotnił i teraz bardzo .. bardzo .. bardzo chcę żeby to wypaliło

Jednak postanowiłam, że jeśli do końca października nam się nie uda to wynajmiemy coś osobno (z tym problemu nie ma najmniejszego, bo dziennie ze 40 ogłoszeń tego typu się pojawia) Potem ewentualnie na spokojnie będziemy dalej szukać (gazeta ANONSE jest bardzo przydatna

) Póki co mamy jeszcze 22 dni.
Jestem wymęczona, lekko znudzona wykładami

ale szczęśliwa
