



keeper napisał(a):"House of wax" i aż mną trzęsie, kiedy to piszę. Nie ze strachu, chora też nie jestem, za to chory jest ten, kto wpuszcza "coś takiego" na ekrany naszych kin. No dobra zaczynamy. To kolejna produkcja Amerykanów (z maczaniem australijskich paluszków)o Amerykanach i dla Amerykanów, bo Europejczyk w ogóle nie załapie o co w tej całej intrydze chodzi. Większość zarzuca filmowi brak logiki. Brak logiki? Jak dla mnie, to co dzieje się na ekranie, to czysty surrealizm i to w tym najgorszym wydaniu. No bo, co może być gorszego od grupy nastolatków, obozujących w ciemnym lesie, od popsutego samochodu, dziwnego miasteczka, gabinetu figur woskowych i psychopaty, który nastolatków nie polubił od pierwszego wejrzenia?? Gorsze może być już tylko dokręcenie drugiej części. Przez ponad 100 minut jesteśmy świadkami makabrycznej, odrażającej, porażającej i rozkładającej na łopatki głupoty scenarzystów i reżysera. To miał być horror i jest horror, ale z widzem w roli głównej.
A teraz plus filmu. Uwaga: Paris "spadkobierczyni sieci hoteli" Hilton. Doskonały "drugi raz na ekranie" i znowu w filmie tylko dla dorosłych. ehh..
Jeśli chcecie zobaczyc coś naprawdę przerażającego, wpadnijcie obejrzeć woskowinę w uszach mojego owczarka. Za darmo...
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości