pomyslec ze 21 dni obraca wszystko do gory nogami czarne staje sie biale , a biale czarne . to co zapowiadalo sie dobrze pada obraca sie popioli [beep] bobki strzelil ..
Ale nie bierz do glowy
jest mi jakos tak... - zeby nie uzyc zbyt pretensjonalnego slowa - milo i fajnie. jakze prawdziwe jest stwierdzenie, iż nigdy nie wiemy, co zdarzy się nastepnego dnia;) znow nastawiam się optymistycznie na wylapywanie wszelkich pozytywnych aspektow ostatnich chwil „zlotej wolnosci”, zanim zacznie się okres wzmozonej pracy szarych [tudzież zupelnie już wylenialych po okresie zastoju] komorek – ewentualnie innych nosnikow materii intelektualnej. Nastroj – rzeklabym, optymistyczno-pobudzony z nutka blogosci i domieszka zainteresowania wszelkimi dziwnymi przypadkami tego jakze pokreconego swiata
ZAINTERESOWANA napisał(a):Fajnie jest, po co się denerwować...
Twe słowa śle do pewnej Kochanej osóbki, i nie martwić sie, przede wszystkim, słyszysz!
U mnie? iście fantastycznie, hyhy, ja nie wiem co mi się ostatnio stało (w sumie to nie tak ostatnio ), ale podoba mi się to,
dzień rozpoczął się o 6:35 jakąś dziwną kukułką w telefonie, myslalam,że zabiję ptaszysko. Nie zabiłam. Upijam z kubka poranną kawę w murach mojej kochanej pracy
jestem zdrowa, dzis byly wyniki moich badan no ciesze sie bo to spedzalo mi sen z powiek... nastroj- cudowny, teraz tylko troszke sie okrzatam" i do pracy
wstalam - jest mi dobrze
umylam sie - jest mi jeszcze lepiej
zjadlam jogurt - hm.. nie jestem [narazie] glodna
ide zaraz na miasto - i o to chodzi nastroj jak najbardziej wysmienity.. dzis pokarze swiatu moja siostre
przez Baltazar Gąbka » czwartek, 25 sie 2005, 10:43
olkakg napisał(a):wstalam - jest mi dobrze umylam sie - jest mi jeszcze lepiej zjadlam jogurt - hm.. nie jestem [narazie] glodna ide zaraz na miasto - i o to chodzi nastroj jak najbardziej wysmienity.. dzis pokarze swiatu moja siostre