keeper napisał(a):Wielką tajemnicę filmu powinien tutaj ujawnić mój współoglądający..Może go namówię

Czy to będzie wielka tajemnica
Zakładnika tego nie wiem, ale na pewno będzie to coś rodem z beczki "Co by było gdyby producenci nie byli sknerami". Jak donoszą internetowe źródła w postać Maxa miał wcielić się Robert De Niro, a akcja miała toczyć się w Nowym Jorku. Wszystko to nawiązuje do słynnego
Taksówkarza Martina Scorsese (który zresztą także był brany pod uwagę jako reżyser
Zakładnika). Takim nawiązaniem mają być także słowa matki Maxa, która mówi, że jej syn w młodości lubił stawać przed lustrem i mówić do siebie (kto widział
Taksówkarza, ten wie o co chodzi). Na tym źródła internetowe kończą, ale analogii można znaleźć więcej. Max, chociaż tutaj zupełnie inna osobowość, także postanawia ratować ludzi, a impulsem do tego staje się kobieta. (ciekawym jest zestawienie wyjaśnienia Maxa, dlaczego jeździ nocą, z tym co mówi Travis w filmie Scorsese o pracy na nocnej zmianie). Myślę, że scenariusz pisany był jako pewne nawiązanie, polemika ze słynnym
Taksówkarzem... i mogło wyjść bardzo ciekawie, patrząc na dwa charaktery i światopoglądy jakie siadły do taksówki w 2004 roku. No ale niestety. Producenci chcieli kogoś młodszego niż De Niro, a zarazem pewnie tańszego, a nam pozostaje gdybanie "Co by było gdyby..." i rozkoszowanie się naprawdę przepięknymi zdjęciami... i nie tylko
