Dowcipy - reaktywacja

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez groszeq » czwartek, 23 cze 2005, 09:36

Za autobusem biegnie mężczyzna i krzyczy:
- Ludzie, powiedzcie kierowcy żeby się zatrzymał, bo spóźnię się do pracy!
- Panie kierowco, jeszcze jeden pasażer!
Kierowca zatrzymuje się. Do autobusu wskakuje zdyszany facet i mówi:
- Dziękuję państwu! A teraz bileciki do kontroli proszę... :lol:


Jasiu złapał biedronkę i mówi do niej:
- Biedlonecko, biedlonecko, a ile mas latek?
Biedronka na to:
- Jutro skończę cztery.
A Jasiu:
- Nie skońcys, nie skońcys! :lol:


Blondynka wchodzi do sklepu na stacji benzynowej i pyta sprzedawcy:
- Czy może mi pan pożyczyć drut?
- A po co pani?
- Zatrzasnęłam kluczyki w samochodzie, ale jest szpara to może wyjmę.
Sprzedawca dał blodynce drut, po czym widzi jak do sklepu wchodzi rozśmieszony facet
- Co się stało?
- Blondynka wyjmuje kluczyki z samochodu przez szparę.
- To chyba mądrze?
- Tak, ale druga siedzi w samochodzie i ją kieruje. :lol:
Avatar użytkownika
groszeq
Mistrz klawiatury
 
Posty: 378
Dołączył(a): poniedziałek, 9 maja 2005, 15:45
Lokalizacja: z bliska

Postprzez jurasek » poniedziałek, 27 cze 2005, 20:05

Kiedyś, nie tak dawno temu żył sobie pewien młody gość,
który lubił jeść kapustę z grochem. Oczywiście wiadomo jaka reakcja
następowała w jego organizmie, krótko po spożyciu owej skądinąd wyszukanej
potrawy. Pewnego dnia spotkał dziewczynę i się w niej zakochał, ze wzajemnością. Kiedy
zdecydowali się pobrać, młody człowiek uzmysłowił sobie że
nie może już więcej jeść grochu z kapustą, i będzie to jego poświęcenie za
znalezienie szczęścia osobistego. Po krótkim czasie ożenił się. Trzy miesiące minęły i młody człowiek powracając do domu z pracy, przechodził koło
restauracji. Nie mógł nie zauważyć pociągającego i miłego dla nosa zapachu
grochu z kapustą, aż zakręciło mu się w głowie, nie namyślając się długo wszedł
do knajpki i zamówił jeden za drugim aż trzy talerze swojego przysmaku,
wiedząc, że ma do domu jeszcze kawałek drogi, więc efekt tej potrawy powinien
zostawić na świeżym powietrzu. Oczywiście po drodze sobie wesoło
popier[beeeep], przybywając pod swoje drzwi całkiem bezpiecznie, że nic z
gazów już nie zostało w żołądku.
> Żona przywitała go od progu i wyglądała na podekscytowaną:
> - Kochanie mam dla ciebie niespodziankę, którą dostaniesz
przy obiedzie!
> Po czym zakręciła mu chusteczkę na głowie, i niewidzącego nic
pociągnęła do
> stołu. Musiał jej obiecać, że absolutnie nie będzie
podglądał, aż ona nie
> zdejmie mu chusteczki z oczu. Gdy żona już miała odsłonić mu
oczy, w tym
> samym momencie zadzwonił telefon. Mąż się ucieszył, bo nagle
poczuł że znowu
> ma ochotę na wypuszczenie następnego, żona jeszcze raz kazała
mu obiecać że
> nie będzie podglądał i poszła odebrać telefon, on wykorzystał
ten moment
> podniósł jedną nogę i z ulgą wydał odstrzał. Nie tylko, że
był on głośny ale
> również i śmierdział jak tuzin zgnitych jajek. Facet miał
problemy przez
> moment ze znalezieniem tchu, więc pomacał za serwetką i
rozdmuchał powietrze
> wokół siebie, po tym jednym poczuł się znacznie lepiej, ale
następny już
> czekał, nie zastanawiając się długo, mąż podniósł drugą nogę
i sruuuuu,
> następny wyleciał mu z hukiem. Tym razem był on jeszcze
bardziej śmierdzący,
> więc musiał się odwachlowywać rękami przez dobrą chwilę zanim
smród opuścił
> go. I znowu poczuł, że mu się zbiera, tym razem pierdnął tak
głośno, że było
> słychać pobrzękiwanie szklanek, a kwiatki na stole mocno
przywiędły. Cały
> czas przysłuchiwał się czy żona już kończy rozmowę i
dotrzymując
> przyrzeczenia nie podglądał co żona przygotowała mu na obiad.
Przez następne
> 10-ęć minut mąż podpierdywał sobie, a że smród był za każdym
razem okropny,
> więc musiał się odganiać od niego serwetką. Kiedy usłyszał że
żona odkłada
> słuchawkę szybko położył serwetkę na kolanach, uśmiechając
się z zadowolenia
> i udając niewinnego. Żona przepraszając, że tak długo musiał
czekać i
> upewniając się, że nie podglądał, zdjęła mu chusteczkę z oczu
i wykrzykneła
> radośnie: NIESPODZIANKA!!!
> Ku jego kompletnemu zdziwieniu, zobaczył stół zastawiony a
przy nim tuzin gości siedzących i czekających na rozpoczęcie imprezy
imieninowej.
jurasek
 

Postprzez minas » piątek, 1 lip 2005, 23:45

Kiedy facet traci 99% swojej inteligencji?
- Gdy zostaje wdowcem.

Kiedy facet mówi do rzeczy?
- Gdy otwiera szafę.
Facet około 50-tki idzie wieczorem ulicą nagle patrzy a tu żaba leży. Podniósł ją a ona przemówiła ludzkim głosem:
- Jak mnie pocałujesz to zamienię się w piękną kobietę.
Facet zdębiał w pierwszym momencie a po chwili mówi wkładając żabę do kieszeni:
- W moim wieku wolę mieć gadającą żabę.



grafitti:
WHITE POWER (i dopisek): BLACK POWER, RED POWER, PINK POWER, I INNE KOLORY POWER


Co mają wspólnego kobiece piersi z elektrycznymi kolejkami?
Z założenia przeznaczone dla dzieci, ale faceci lubią się nimi bawić.

Trzej Polacy wrócili z Ameryki po kilku miesiącach pracy. Przed spotkaniem z żonami postanowili iść do lekarza przebadać się, bo to nigdy nie wiadomo co człowiek złapie na obczyźnie. Wszedł pierwszy. Nie ma go pół godziny, w końcu wychodzi załamamy.
- No i co lekarz powiedział? - pytają koledzy.
- AIDS!
Wchodzi drugi, znowu go długo nie ma. Wychodzi załamany.
- No i co?
- AIDS!
Wchodzi trzeci. Nie ma go jeszcze dłużej. Nagle wybiega uradowany:
- Kiła! Kiłeczka! Kiłunia!!

[ Dodano: 2005-07-02, 02:24 ]
Pani na lekcji polskiego prosi dzieci, aby ułożyły zdanie, w którym
będzie nazwa ptaka. Zgłasza się Jaś:
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak.
- No, może być. Ale zdania z dwoma ptakami już nie ułożysz.
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak i wyrznął orla - przyjmuje
wyzwanie Jaś.
- A z trzema ptakami ?
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrznął orla i puścił
pawia.
- A z czterema ptakami, cwaniaczku ?
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrznął orla, po czym
puścił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa.
- A z pięcioma ptakami ?
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrznął orla, po czym
puścił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa i poszedł dalej pić na sępa.
Avatar użytkownika
minas
Ważniak
 
Posty: 237
Dołączył(a): piątek, 18 lip 2003, 17:20
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 2285712

Postprzez zapleczniak » wtorek, 16 sie 2005, 14:06

Klasyfikator wódki w świecie IT:
0.1 l - demo
0.25 l - trial version
0.5 l - personal edition
0.7 l - professional edition
1.0 l - network edition
1.75 l - enterprise
3 l - for small business
5 l - corporate edition
wiadro - home edition
"klin" - Service pack
rosół - Recovery tool
zakąska - plugins
:drunk:
zapleczniak
 

Postprzez Easy Rider » wtorek, 16 sie 2005, 15:10

Pewien prezydent leży w łóżku ze swoją nie najmłodszą i nie najpiękniejszą żoną.
Co spojrzy na nią to robi mu sie źle. Wstaje więc w nocy i chodzi po pokoju.
Nagle małżonka się budzi i mówi -Co tak chodzisz w nocy po tym pokoju?
A prezydent odpowiada:
- Wiesz, chodzę bo strasznie mi sie kobiety chce.
- No to chodź! -Zachęca zalotnie żona -
- No to chodzę! -odpowiedział prezydent
Avatar użytkownika
Easy Rider
Terminator
 
Posty: 787
Dołączył(a): sobota, 27 lis 2004, 10:30
Lokalizacja: Radosne Rumunki

Postprzez Master » wtorek, 16 sie 2005, 15:47

Żółw przychodzi do sklepu i pyta się:
-J e s t - j a k a ś - w o d a? - mówi powoli
-Jest - odpowiada sprzedawca - a jaką chciałby pan.
-J a k ą k o l w i e k
-Proszę 3,50
-D z i ę k u j ę
Odchodzi i wraca tak do sklepu kila dni pod rząd. Wreszcie piątego dnia pyta się go sprzedawca:
-Co pan tak codziennie przychodzi do mnie i kupuje wodę?
-W i e - p a n - m y - t u - g a d u - g a d u, - a - c h a t k a - s i ę - p a l i. . .
:)
Avatar użytkownika
Master
Bywalec
 
Posty: 41
Dołączył(a): czwartek, 11 sie 2005, 23:04
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez keeper » wtorek, 16 sie 2005, 16:43

No to nagroda Darwina.

"Jeden z mieszkańców Filadelfii zastanawiał się głęboko, co tez czuje człowiek,
gdy jego ciało przeszywa kula karabinowa. Chcąc zaspokoić swoją ciekawość
chwycił karabin i postrzelił się w ramię. Wylądował w szpitalu, gdzie na szczęście
go wyleczono.
Niedługo po tym, jak wrócił do zdrowia, postrzelił sie ponownie i znów wezwał
karetkę pogotowia. Na pytanie: dlaczego po raz drugi strzelił sam do siebie,
odparł:"Chciałem sprawdzić, czy za drugim razem będzie bolało tak samo.""

i jak tu nie kochać Amerykanów :)
Avatar użytkownika
keeper
Rycerz forum
 
Posty: 1134
Dołączył(a): niedziela, 2 lis 2003, 13:04
Lokalizacja: Tamworth
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Easy Rider » piątek, 19 sie 2005, 08:47

Papież Benedykt XVI po wprowadzeniu się do pałacu papieskiego zwolnił całą polską świtę i zatrudnił niemieckich biskupów, kardynałów, księży, kanoników etc. Podczas uroczystej kolacji, jeden z biskupów doradził papieżowi aby na pierwszej mszy Anioł Pański pozdrowił Polaków w ich ojczystym języku.
Benedykt się zmartwił, bo wogóle nie zna polskiego, ale pomyślał, pomyślał i pyta się:
-Drodzy bracia, czy ktoś z Was zna może język polski?-
Z końca sali odzywa sie 90 letni ksiądz staruszek - Ja trochę znam polski język Ojcze Święty
-O jak dobrze, bardzo ksiedza proszę o napisanie mi kilku zdań pozdrowień dla polskich pielgrzymów.

Nazajutrz, Benedykt XVI po mszy pozdrawia pielgrzymów, niemieckich , włoskich i innych narodowości, kiedy przychodzi kolej na Polaków papież po polsku mówi :
- Drodzy Polacy! Pozdrawiam Was serdecznie! Obrońcy Poczty Gdańskiej! Jesteście otoczeni! Wasz opór nie ma sensu. Poddajcie się!
Avatar użytkownika
Easy Rider
Terminator
 
Posty: 787
Dołączył(a): sobota, 27 lis 2004, 10:30
Lokalizacja: Radosne Rumunki

Postprzez Roman » środa, 31 sie 2005, 09:05

Student matematyki wchodzi lekko zataczając sie na egzamin. Zapytawszy się uprzednio profesora czy może zdawać słyszy:
-no niech pan spróbuje
Profesor zadaje pierwsze pytanie: narysować sinusoidę
Student wziął kredę, złapał pion i rysuje. Rysuje, rysuje i narysował piękną sinusoidę.
Profesor mówi:
-no jednak coś tam się panu udaje
-panie profesorze, to dopiero układ współrzędnych

z dedykacją dla Stacha T. - część gromkowiczów wie któż on :twisted:
Avatar użytkownika
Roman
Mieszka tu
 
Posty: 944
Dołączył(a): niedziela, 31 paź 2004, 21:39
Lokalizacja: Kołobrzeg

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

cron