
keeper napisał(a):To był dziwny dzień..Najpierw obrona, potem cudowne przyjecie-niespodzianka (ponoć mialam niezłą minę), następnie poszukiwanie pogotowia weterynaryjnego, w międzyczasie wypadek samochodowy z udziałem trzech aut. Nic się nie stało, tylko trochę kark boli..tak, to był dziwny dzień, zakończony słodkim całusem
Grunt ze sie slodko zakonczylo 
dziwne uczucie jak sie rozmawia na temat , ktorego nikt nie rozumie...
zamieszalam, ale tak wlasnie teraz wyglada moje zycie..cale pokielbasione

z tendencja spadkowa ale trzeba myslec pozytywnie wszystko ma swoje dobre strony tylko ze ja nei moge jakos sie dopatrzec zadnej 
Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 14 gości