nieslychanie psychologiczny dramat, poruszajacy trudne sprawy o ktorych nie mowi sie na co dzien (jak romans mezatki z mlodym chlopcem, rodzinna tragedia, po ktorej swiat czlonkow rodziny rozsypuje sie), wszystko to ukazane bez pruderii, w sposob bardzo naturalistyczny (czasami wydawaloby sie, ze az za bardzo),
film zadajacy pytania, na ktore nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bo prawdziwe zycie caly czas miesza sie tu z opowiesciami, ktore tworzy glowny bohater - zajmujacy sie pisaniem bajek dla dzieci...
"Pamietaj, ze dla pisarza wszystko jest narzedziem, a wiec zycie, bol, smierc...", te slowa w polaczeniu z koncowym aktem wywoluja ciekawa refleksje,
a jesli ktos ogladal ten film, moze tez przypomni sobie, ze powtarzane kilkakrotnie przez wspomnianego wyzej bohatera (ktorego gra Jeff Bridges) slowa "i to juz jest koniec opowiesci..." nabieraja nowego znaczenia wlasnie w zestawieniu z koncowa scena (jest niezwykla!
)
warto dodac, ze cala historia oparta jest na prozie Irvinga, dlatego to NIE MOGL byc kolejny hollywoodzki gniot (zreszta obsada rowniez jest swietna, bo Bridgesowi partneruje Kim Basinger), polecam, jesli ktos odczuwa potrzeba obejrzenia czegos ambitnego i zmuszajacego do myslenia. (a nie jest to latwy film). jak widac wywarl na mnie duze wrazenie, stad taka dluga recenzja



<=strzeliłam usmiech na początku, bo on mi z twarzy nie schodzi, odkąd obejrzałam film "Łowcy umysłów"..tzw"Mindhunters", tak na pudełku jest napisane, jest tam jeszcze napisane Val Kilmer, Christian Slater i LL Cool J.hmm co jeszcze, Są najlepszymi agentami Ameryki..No i takie tam pierdoły, za przeproszeniem. To teraz o czym to jest, opowiem Wam, żebyście omijali z daleka półkę z tym tytułem. Mały oddział specjalny ( fakt, specjalny to on był na pewno) złozony z agentów Fbi, którzy chcą zostac psychologami śledczymi, trafia na szkolenie na wyspę (a mnie szlak trafia, że straciłam 114 min). I tam mają jakies niby ćwiczenia. Ale ktos im robi kocówę w postaci pozbawiania zycia, przez różne pułapki. To chyba miało pokazac nam psychologie grupy w momencie zagrożenia..hmm, ale to już było. W Cube! A wiecie co jest najgorsze? Że bardzo uwaznie oglądałam ten film i powiem tylko tyle, że odpowiedź na to, kto ich zabija, jest jakoś tak w 20 minucie filmu ,może w 14. 
