darek.kg napisał(a):A niech palą, to ich sprawa, oni się truć będą, a nie ja, bo z nimi nie chodzę za Aretkę... Właściwie to w szkole powinni zrobić legalną palarnię w której młodzież w wieku pełnoletnim mogłaby spokojnie zapalić tego papierosa bez głupich zabaw z nauczycielami w chowanego, ale pewnie do takiej inicjatywy jest nam jeszcze daleko, bo konserwatywne, ociemniałe społeczeństwo polskie nie dorosło jeszcze do takich projektów w przeciwieństwie do naszych zachodnich sąsiadów u których funkcjonuje to jako normalne pomieszczenie w każdej szkole (poczynając od gimnazjów!)
tu nie chodzi o to, że jest polski konserwatywny, ciemnogród, który nie reaguje na nowinki z "postępowego" Zachodu. Na zachodzie pojawia się moda na niepalenie. Palenie jest po prostu w złym guście.
Poza tym jak sobie wyobrażasz kontrolowanie takiego miejsca. Nauczyciel dyżurujący (u nas to mogłaby spokojnie być pani Biodrowicz
).
No i gdzie byś chciał wydzielić takie miejsce - w jakimś schowku na szczotki, gdzie zmieściłoby się najwyżej 2-3 palaczy, a dym na korytarzu byłby niemal taki jakby palili bezpośrednio pod klasą. A może wydzielić jakąś salę lekcyjną, w dobie lekcji w takiej stołówce? Mi - niepalącemu jest wszystko jedno, czy ktoś tam pali, czy nie (chyba, że za mocno od niego śmierdzi); ale żeby ułatwiać im życie (i jego zatruwanie) niejako moim kosztem?




