Fajny film wczoraj widziałem/am

Tutaj piszemy o filmie w szerokim znaczeniu tego słowa. Czyli o każdej jego odmianie. Jeżeli chcesz się podzielić wrażeniami lub masz ochotę napisać recenzję zrób to w tym miejscu. Jeżeli zajmujesz się filmem amatorsko to jest to dział dla Ciebie.

Postprzez Olga » piątek, 22 lip 2005, 22:43

The Amityville Horror
Film oparty jest na prawdziwej historii. Dnia 13 listopada 1974 roku policja w Long Island dostaje anonimowy telefon, że w domu rodziny DeFeo dzieje się coś dziwnego. Kiedy funkcjonariusze dotarli na miejsce nie mogli uwierzyć w to, co zobaczyli. Wszystkich 6 członków rodziny zarżnięto podczas snu. Do masakry przyznał się jedyny ocalały członek rodziny Ronald DeFeo twierdząc, że do zbrodni zmusiły go głosy. W rok po tej tragedii do domu wprowadza się nowa rodzina - Lutzów. Czy będzie to ich wymarzony domek? Czy odnajdą tam spokój, którego poszukiwali? Czy zło, które niegdyś się przebudziło zbierze kolejne żniwo?
opis z filmweb

Hmm ... :| ... moja ocena to tak 6-7/10
Mnie takie filmy nie straszą (nad czym boleję, gdyż chętnie bym się pobała). Aczkolwiek The Amityville Horror ogląda się dobrze, jest napięcie, noc, deszcz, duchy, tajemnica, "psychopata". Film jest przewidywalny i ma standardowe zagrywki. Jednak jest kilka scen, przy których można podskoczyć w fotelu.
Widzowie o słabszych nerwach, podatni na takie "bajki" na pewno będą się bać, trzymać mocniej oparcie fotela, zakrywac oczy, a potem będą bać się w nocy chodzić po domu :wink: . A inni? ... Jeśli mają wolny wieczór i nudzą się to polecam. Film fajny, ciekawy, można się wciągnąć i poczuć dreszczyk emocji. Obejrzeć warto ....
Avatar użytkownika
Olga
Rycerz forum
 
Posty: 1182
Dołączył(a): wtorek, 18 sty 2005, 18:56
Lokalizacja: Kołobrzeg/Toruń
Gadu-Gadu: 8558082

Postprzez MadziUlka » sobota, 23 lip 2005, 18:21

[shadow=red]"Frailty"[/shadow]
Frailty (USA, 2001)
Thriller
Reżyseria: Bill Paxton
Scenariusz: Brent Hanley
Treść:
Agent FBI Wesley Doyle, prowadzi śledztwo dotyczące seryjnego mordercy nazywanego "God's Hand" - Ręka Boga). Zrozumiałe podejrzenie wzbudza w nim człowiek, który pewnego dnia pojawia się w jego biurze oświadczając, że wie, kim jest morderca. Ów człowiek przedstawia się jako Fenton Meiks. O wszystkie morderstwa oskarża swojego brata, Adama. Jego zdaniem to on zabił tych wszystkich ludzi, a potem popełnił samobójstwo. Ale zbrodnie Adama to tylko niewielka część długiej i wyczerpującej opowieści, którą Meiks chce się podzielić z agentem Doylem, by ten zrozumiał, jakie motywy doprowadziły jego brata do tych morderstw. Przeszłość i teraźniejszość zlewają się ze sobą. Adam rozpoczyna swoją opowieść o wierze i o karze.


[shadow=blue]"Skarb narodów"[/shadow]
Skarb narodów (National Treasure) (USA, 2004)
Przygodowy
Reżyseria: Jon Turteltaub
Scenariusz: Cormac Wibberley, Marianne Wibberley

Treść:
Rodzina Benjamina Franklina Gatesa od sześciu pokoleń zajmuje się poszukiwaniem skarbu zakonu templariuszy, który podobno trafił do Ameryki i został ukryty przez Ojców Założycieli. Ben trafia na pewien trop – okazuje się, że mapa prowadząca do skarbu ukryta jest (jako niewidzialny zapis) na odwrocie Deklaracji Niepodległości. Niestety w posiadanie tej informacji wchodzi także bardzo niebezpieczny człowiek, Ian Howe. W tej sytuacji Ben decyduje się ukraść niezwykle pilnie strzeżony dokument i pokrzyżować zbrodnicze plany rywala. Ten pomysł pomagają mu wcielić w życie: techniczny geniusz Riley, od dawna zaprzyjaźniony z Benem, i piękna archiwistka, doktor Abigail Chase.

bardzo miło mi sie oglądało oba filmiki :)
Avatar użytkownika
MadziUlka
Mistrz klawiatury
 
Posty: 300
Dołączył(a): wtorek, 9 mar 2004, 17:33
Lokalizacja: z rajskiej doliny :)

Postprzez Olcia » sobota, 23 lip 2005, 23:37

droga nr. 9 - 2 policjantów wpada przypadkiem na opuszczoną farme. tam widzą samych trupów, narkotyki i 1,5 mln dolarów. jeden mówi, żeby wzieli tą kase, drógi, że nie. ale wygrywa 1.. zacierają wszelkie ślady, podpalają samochód i tu nagle patrzą? no co? :shock: jedna osoba żyje a karetka w drodze.. tak sie chłopaki wkurzyli na niedoszłego trupa, że go duszą. później okazuje sie, że owym zamordowanym jest agent FBI. przyjeżdża babka z FBI i stara sie rozwiązać zagadke. oczywiście FBI jest mądrzejsze od głupiej tam amerykańskiej policji :lol:
w sumie fajny film. akurat na 1 w nocy :twisted:

zabójczy rejs czy coś takiego... - yhhh.... co za wielkie G*** :| płyną sobie statkiem i nagle wielkie BUM. jakieś robale zaczynają zrzerać sobie pasarzerów na podwieczorek, ale wymiotując ich kośćmi... :lol: :shock: miałam sie chyba bać, ale coś im nie wyszło... ;/
Avatar użytkownika
Olcia
Rycerz forum
 
Posty: 1077
Dołączył(a): środa, 8 gru 2004, 15:57

Postprzez James Francis Ryan » niedziela, 24 lip 2005, 00:53

"Rydwany ognia " - bardzo fajny.
"Unleashed" - film napakowany przemocą , która kontrastuje z fabułą.Całkiem niezły.
Avatar użytkownika
James Francis Ryan
Coś tam napisał
 
Posty: 66
Dołączył(a): czwartek, 5 cze 2003, 14:06
Lokalizacja: Kamino

Postprzez Olga » niedziela, 24 lip 2005, 01:00

Hide and Seek (Siła Strachu)

David Callaway, jego żona i córka tworzą udaną rodzinę. On jest psychologiem, całkowicie pochłoniętym swoją pracą. Matka zajmuje się córką. Wieczorami bawi się z nią w chowanego i mówi jej, że ją kocha - najbardziej ze wszystkich na świecie. A potem dzieje się coś strasznego i cały świat małej, Emy rozpada się na kawałki. Mama popełnia samobójstwo. Ojciec znajduje jej martwe ciało w wannie pełnej krwi. Postanawia, dla dobra dziewczynki, opuścić miasto i przenieść się na wieś. Okazuje się jednak, że to był najgłupszy z możliwych pomysł. Już w trakcie kilku pierwszych godzin stan Emily się pogarsza, a wszystko zdaje się zmierzać ku jeszcze gorszemu. Poza tym niepokojąca jest też przyjaźń dziecka z tajemniczym Charlim.
opis z filmweb

Moja ocena to tak 7-8/10
Teraz jest sporo filmów o podobnej tematyce, dlatego zasiadałam do Siły Strachu nastawiona raczej na coś co już widziałam w innych filmach. Przyznam, że wcale nie było tak źle :wink: Fabuła ciekawa, dobra gra aktorska (Robert deNiro).... film dobrze zrobiony, wciagający, ze zwrotem akcji. Może nie jest to dzieło rewelacyjne i zaskakujące ale w sam raz na wieczór/noc. Polecam. Ja się nie zawiodłam :)

[ Dodano: 2005-07-24, 02:04 ]
Słodki Listopad ............. był dziś na TVN

Nelson to człowiek całkowicie oddany karierze w branży reklamowej. Pewnego dnia bierze sobie kilka godzin wolnego, aby zdać test na przedłużenie prawa jazdy. Spotyka Sarę, kobietę bardzo różniącą się od wszystkich, które poznał w swoim życiu. Z jego powodu dziewczyna nie zdaje egzaminu i nie może prowadzić samochodu przez następny miesiąc. Po długich poszukiwaniach Sara odnajduje Nelsona i żąda, aby wynagrodził jej to, co zrobił. W konsekwencji zmusza go do spędzenia ze sobą trzydziestu dni, które całkowicie zmienią samotnego pracoholika.
opis z filmweb

Kto nie widział niech żałuje :wink: ... ciekawa, wzruszająca historia. [/b]
Avatar użytkownika
Olga
Rycerz forum
 
Posty: 1182
Dołączył(a): wtorek, 18 sty 2005, 18:56
Lokalizacja: Kołobrzeg/Toruń
Gadu-Gadu: 8558082

Postprzez Slayer » niedziela, 24 lip 2005, 19:47

'Atak na posterunek'... mam szczera nadzieje, ze snajperzy w USA nie strzelaja tak kiepsko jak na tym filmie :lol:
co do filmu, to nawet przyjemnie sie go ogladalo, ot takie lekkie, niedzielne kino akcji.
Slayer
Terminator
 
Posty: 769
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:40
Lokalizacja: Nie wiem, ale po pijaku zawsze trafiam do domu

Postprzez Suzy » niedziela, 24 lip 2005, 22:47

"Tłumaczka" Reżyseria: Sydney Pollack (Wlk. Brytania 2005)
Występują: Nicole Kidman, Sean Penn, David Zayas, Eric Keenleyside, Adrian Martinez

Seria niebezpiecznych wydarzeń rozpoczyna się w momencie, kiedy urodzona w Afryce i pracująca dla ONZ, tłumaczka Silvia Broome (Kidman) zgłasza, że przypadkowo usłyszała groźbę skierowaną do jednego z afrykańskich przywódców i wypowiedzianą w bardzo rzadkim języku afrykańskich plemion, zrozumiałym tylko dla niej i bardzo niewielu innych osób. Słowa “Nauczyciel nie opuści żywy tej sali" przewróciły cały świat Silvii do góry nogami. Kobieta stała się bowiem celem bezlitosnych zabójców. Kiedy ochrony Silvii podejmuje się agent federalny Tobin Keller (Penn), jej świat staje się jeszcze większym koszmarem. Keller odnajduje w przeszłości ochranianego świadka tajne powiązania międzynarodowe i zaczyna podejrzewać, że kobieta może sama być zaangażowana w spisek. Z każdym dniem, Keller odnajduje coraz więcej powodów, aby nie ufać Silvii.

Czy Sylvia jest ofiarą, czy podejrzaną? A może kimś zupełnie innym? Czy Tobin zmagający się z własnymi problemami, będzie w stanie ją ochronić? Chociaż muszą na sobie polegać, Silvia i Tobin są zupełnie różni. Siłą Silvii są słowa, dyplomacja i subtelność znaczeń, podczas gdy Tobin działa bazując głównie na instynkcie, akcji i analizie pierwotnych ludzkich zachowań. Teraz jednak, kiedy wizja morderstwa dokonanego na ziemi amerykańskiej staje się coraz bardziej realna, a życie Silvii wisi na włosku, oboje - Silvia i Tobin – dokonują odkryć, nad którymi muszą się zastanawiać w trakcie zmagania się z międzynarodowym kryzysem, który musi zostać powstrzymany zanim będzie za późno.

moja ocena jest dość wysoka - film jak na kino XXI w. o tematyce terroru jednak wystrzega się przemocy. Zaskakujące, że nie wykorzystano całej masy efektów specjalnych, a napięcie budowano za pomocą oszczędnych środków suspensu i klimatycznymi ujęciami.

czasem dobrze zobaczyć udany film o ciekawej tematyce z tak dobrą obsadą bez "głupawej strzelanki" :spoko: polecam
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez James Francis Ryan » wtorek, 26 lip 2005, 20:49

"W stronę morza " - film niczego sobie :spoko:
Avatar użytkownika
James Francis Ryan
Coś tam napisał
 
Posty: 66
Dołączył(a): czwartek, 5 cze 2003, 14:06
Lokalizacja: Kamino

Postprzez Suzy » środa, 27 lip 2005, 18:37

"Obłęd" (USA / Wielka Brytania , 2005)

Reżyseria :John Maybury
Obsada : Adrien Brody, Daniel Craig, Kris Kristofferson, Keira Knightley

Niesłusznie oskarżony o morderstwo żołnierz (Adrien Brody), podczas przymusowego leczenia w szpitalu psychiatrycznym zaczyna wierzyć, że potrafi przemieszczać się w czasie. Dzięki tej umiejętności widzi, w jaki sposób umrze i przerażony tą wizją postanawia zmienić swoje przeznaczenie. W walce z własną przyszłością będzie mu towarzyszyć pewna kobieta ( Keira Knightley) , która nie przypadkowo pojawia się na jego drodze...

Ps. jeśli ktoś widział "efekt motyla" to film jest w dość podobnym stylu... świtne efekty "kamery"... wyjątkowo wciągający ... całą "projekcję" siedziałam z zapartym tchem... to chyba pierwszy film w którym nie potrafiłam przewidzieć zakończenia przed opadnięciem kurtyny :?

przesłanie ? hym... jak dla mnie - "nie ucieknie się przed przeznaczeniem, żebym nie wiem jak człowiek do tego dążył"... - pewnie ktoś powie, ze to dość banalne skwitowanie prawie 2 godzin filmu ale myślę, że trafne...

polecam!!! już dawno nie widziałam tak dobrego "amerykańskiego" filmu :prosze:
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez keeper » środa, 27 lip 2005, 19:23

Witajcie, witajcie wszyscy znawcy i wyznawcy białego ekranu. Przez dłuższy czas z naszego ukochanego kina dochodziły mega wrzaski i wybuchy, coś spadało z nieba i nie było to kochane E.T., totalna apokalipsa w wykonaniu astro.."Wojna światów" Stevena S.,człowieka obdarzonego niesamowitą wyobraźnią, na którego film naturalnie nie poszłam. Nie skusiły mnie nawet 164 centymetry Toma (wzrostu oczywiście). Ale poprzysięgłam sobie, że w tym wcieleniu "Wojnę światów" jeszcze zobaczę.. Jest taki reżyser Piotr Szulkin. W 1981 r. nakręcił polski film fantasy "Wojna światów. Następne stulecie". Zadedykował ten obraz autorowi ksiązki H.G.Wells`owi . O czym polska wojna? Jest rok 2000, na Ziemi z wizytą przebywają kosmici. Poprzez telewizję społeczeństwo nawoływane jest do przyjaźni wobec Obcych..nawet nie przyjaźni, raczej totalnego zniewolenia. Tylko jedna osoba przeciwstawia się zbiorowemu praniu mózgu..dziennikarz (kreacja Romana Wilhelmiego) owej propagandowej telewizji. Przyjdzie mu za to zapłacić wysoką cenę. Film Szulkina pozostawia widzowi wiele przestrzeni na rozwinięcie swoich możliwości intelektualnych przy interpretacji. Filmu nie można znadinterpretować, nikt sie nie pomyli jeśli powie, że chodzi o to, a nie o tamto. Może nie o kosmitów tutaj chodziło? Może film pokazuje potęge mediów, które kreuja rzeczywistość, od których zależy nasze życie...a nawet śmierć? Może obnaża obłudę jaka panuje w elitach? Może i całkiem prawdopodobnie. Piotr Szulkin "Wojna światów. Następne stulecie" aktualny w stanie wojennym, aktualny w krwiożerczym XXI wieku.
Avatar użytkownika
keeper
Rycerz forum
 
Posty: 1134
Dołączył(a): niedziela, 2 lis 2003, 13:04
Lokalizacja: Tamworth
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Slayer » środa, 27 lip 2005, 20:05

'komorka', naiwne to bylo, ale dalo sie obejrzec.
Slayer
Terminator
 
Posty: 769
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:40
Lokalizacja: Nie wiem, ale po pijaku zawsze trafiam do domu

Postprzez James Francis Ryan » środa, 27 lip 2005, 23:49

"Człowiek bez twarzy" - debiut reżyserki Mela Gibsona.Bardzo fajny. :spoko:
Avatar użytkownika
James Francis Ryan
Coś tam napisał
 
Posty: 66
Dołączył(a): czwartek, 5 cze 2003, 14:06
Lokalizacja: Kamino

Postprzez cushu » czwartek, 28 lip 2005, 01:04

keeper napisał(a):Zadedykował ten obraz autorowi ksiązki H.G.Wells`owi. (...)
Piotr Szulkin "Wojna światów. Następne stulecie" aktualny w stanie wojennym, aktualny w krwiożerczym XXI wieku.


Szulkin zadedykował go także Orsonowi Wellesowi, a wiec człowiekowi, który 30 pażdziernika roku 1938 poprowadził w radio audycje, będącą adaptacją powieści "Wojna światów". Adaptacją na tyle przekonującą, że wielu amerykanów tego dnia popełniło samobójstwo. Adaptację na tyle przekonującą, że rząd Stanów Zjednoczonych musiał interweniować w tej sprawie, zmuszając Wellesa do zwołania konferencji prasowej, na której miał wyjaśnić, iż Marsjanie wcale nie zaatakowali Ziemi, a wszystko to było słuchowiskiem opartym na powieści H. G. Wellsa.. I trzeba przyznać, że film ciągle aktualny.. nawet w spłaszczonej interpretacji, jako ukazanie potęgi mediów... co nawet było widać na tym forum - jakie zamieszanie może spowodować mała fikcja, zasiana na żyznym gruncie.
Ten post także jest dedykowany Orsonowi Wellesowi.
Avatar użytkownika
cushu
Terminator
 
Posty: 763
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 12:38

Postprzez keeper » czwartek, 28 lip 2005, 07:48

Zapomniałam dopisać Orsona Wellesa. Błąd z mojej strony. Faktycznie plansza początkowa opatrzona jest dwoma nazwiskami.
Avatar użytkownika
keeper
Rycerz forum
 
Posty: 1134
Dołączył(a): niedziela, 2 lis 2003, 13:04
Lokalizacja: Tamworth
Gadu-Gadu: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości