cushu napisał(a):Tisaja napisał(a):Jeżeli oboje mogą wziąć ślub kościelny(żadne nie miało takowego) a jedno nie chce.. to sie przekonuja na wzajem. Strona, która nie chce moze ustapic, ponieważ kocha. Tak? Nic mu nie bedzie a druga połówka będzie szczęśliwa... może szopka ale szczęście drugiego w miłości ponad wszystko.
Sorry, ale w takim przypadku, dla mnie przynajmniej, ta druga połówka nie grzeszy inteligencją. Załóżmy, że jedno przekona drugie.. i jaki pożytek z tej przysięgi, skoro drugie w nią nie wierzy i robi to tylko żeby pierwsze było szczęśliwsze? To po prostu show za grubą kasę, wyżerka dla rodziny i rynek zbytu dla przemysłu monopolowego. Obie strony powinny mieć do tego jakiś szacunek...
Nie, nie, nie.... nie chodzi o to, czy jest inteligentny...
Zobacz.
Ja wierze , Ty nie.
W moim mniemaniu, osoby wierzącej związek musi być pobłogosławiony, a Ty zgadzając sie na to dajesz mi poczucie, że jestem w porządku wobec "prawa kościelnego".
To wszystko.
Tak niewiele dla Ciebie a tak wiele dla mnie...

ale rzeźbisz.