Slub. Koscielny, cywilny, koscielne zareczyny itp.

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez loisslane » wtorek, 12 gru 2006, 11:33

FiDo napisał(a): cenie sobie pary, ktore sa na tyle odwazne aby wziac slub koscielny. ja bym sie od razu na to nie zdobyl. i nie chodzi tylko o to, ze balbym sie drugiej osoby. balbym sie tego, ze moje stosunki do niej ulegna zmianie, kiedy bede wiedzial, ze tak latwo ode mnie nie ucieknie :) bo i tak przeciez byc moze


ja mysle podobnie. moze moj obraz malzenstwa - wiezienia bierze sie z obserwacji wielu, wielu nieszczesliwych par, silniej niz jakimkolwiek sakramentem polaczonych wspolnym kredytem, wspolnym mieszkaniem, dziecmi, ktorymi musi sie ktos zajac, psem itp. wspolne zycie nie wyjdzie, ale jak odejsc, skoro wszystko jest wspolne? kto wezmie mieszkanie, jak podzielic kredyt, z kim zostana dzieci, ktore ucierpia na tym wszystkim najbardziej, kto zatrzyma psa? masa problemow. lepiej machnac reka i meczyc sie w wypalonym zwiazku, ale miec dach nad glowa, dzieci, psa i swiety spokoj. straszne.
wychodzi na to, ze zrobil sie temat o rozwodzie, a ja jestem tchorzem i asekurantem, bo przy temacie slubu rozwazam mozliwosc bezstresowego rozstania.
ale gdyby to wszystko bylo prostsze: procedury, zaleznosci, mozliwosc powrotu do poprzedniego stanu, moze mniej by bylo tchorzy, a wiecej ryzykantow?
loisslane
 

Postprzez FiDo » wtorek, 12 gru 2006, 11:33

Bon, co to za montaze?:P
Ostatnio edytowano wtorek, 12 gru 2006, 11:35 przez FiDo, łącznie edytowano 3 razy
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez j0shu4 » wtorek, 12 gru 2006, 11:33

chcialem cywilny dostalem koscielny
bylo swietnie zwlaszcza w momencie kiedy panna mloda wybuchnela smiechem :lol:
mlody wyluzowany ksiadz ktory przypinal swiadkowej zerwane ramiaczko itd itp
niezapomniane wrazenia i spowiedz w 4 oczy (konfesjonal sie sprzatal)
zadnych nauk i pelen spokoj tego zycze tym ktorzy sie wachaja :)
Avatar użytkownika
j0shu4
Moderator
 
Posty: 1559
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 21:54
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Bonhart » wtorek, 12 gru 2006, 11:41

loisslane napisał(a):ale gdyby to wszystko bylo prostsze: procedury, zaleznosci, mozliwosc powrotu do poprzedniego stanu, moze mniej by bylo tchorzy, a wiecej ryzykantow?


moze troszke nie na temat ale napisze...


pewnie by tak bylo...procedura slubu koscielnego jest skomplikowana...

rozwod to jeszcze trudniejsza rzecz...

i polska mentalnosc...rozwodka/rozwodnik...czasami patrza jak na przestepce...

moi rodzice rozwiedli sie 8 lat temu...i myslicie, ze dla mojej mamy byly jakies slowa wsparcia(mimo ze to w sumie byla wina mojego ojca...caly ten rozwod)...nie nie bylo...za to kazdy sie krzywo patrzyl...nawet w rodzinie nie wspominajac o znajomych

dlatego ludzie wola sie meczyc w domowym piekielku niz podjac odwazna decyzje o rozwodzie...

wiem wiem, ze jest kwesti dzieci...bo to jest chyba najwazniejsze...ale czasami lepiej zeby zyly tylko z matka niz byly swiadkami codziennycj klotni miedzy rodzicami...

jak w Polsce zmieni sie mentalnosc to wtedy i na sluby cywilne bedzie mozna inaczej spojrzec...i na rozwody

a teraz wiele par wogle panikuje jak slyszy slowo slub...
Avatar użytkownika
Bonhart
Rycerz forum
 
Posty: 1042
Dołączył(a): poniedziałek, 27 lis 2006, 12:47
Lokalizacja: Co za różnica...

Postprzez loisslane » wtorek, 12 gru 2006, 12:22

Bo slub cywilny nadal traktowany jest jak w poprzedniej epoce: biora go bezboznicy, komunisci itp. W kraju, w ktorym 90% to katolicy, za jedyny wartosciowy slub uwaza sie koscielny. jesli ktos bierze cywilny, to albo Boga w sercu nie ma (tak zawsze wscibskie sasiadki komentuja) albo jest rozwodnikiem (wiec tez Boga w sercu nie ma). nikomu nie przyjdzie do glowy, ze ten czlowiek po prostu nie chce tej calej koscielnej uroczystosci.
a takie pomysly jak koscielne zareczyny to proba intensyfikowania mentalnosci,jaka jest obecnie. nie mozna sie dziwic przy obecnym podziale wladzy.

a co do zareczyn - na miejscu mezczyzny obawialabym sie oswiadczac przy swiadkach. odmowa na oczach rodziny itp. brrr... co za stres... :)
loisslane
 

Postprzez Bonhart » wtorek, 12 gru 2006, 12:33

loisslane napisał(a):Bo slub cywilny nadal traktowany jest jak w poprzedniej epoce: biora go bezboznicy, komunisci itp. W kraju, w ktorym 90% to katolicy, za jedyny wartosciowy slub uwaza sie koscielny.

a co do zareczyn - na miejscu mezczyzny obawialabym sie oswiadczac przy swiadkach. odmowa na oczach rodziny itp. brrr... co za stres... :)


90 % katolikow...juz to widze...coraz mniej ludzi chodzi do kosciola a katolikow coraz wiecej...

bo ja niby tez jestem katolikiem...ale nie chcodze do spowiedzi, komuni, do koscila moze 3 razy w roku...ale ze mnie praktykujacy katolik...

a co do zareczyn...to jest prywatna sprawa dwojga ludzi , ktorzy sie kochaja...a nie wscibskiej rodzinki...
Avatar użytkownika
Bonhart
Rycerz forum
 
Posty: 1042
Dołączył(a): poniedziałek, 27 lis 2006, 12:47
Lokalizacja: Co za różnica...

Postprzez Mafi » wtorek, 12 gru 2006, 12:37

Dlatego ja wezmę tylko ślub cywilny. Mimo, że ponoć biała suknia, kościół, itp. to marzenie każdej dziewczyny- otóż nie każdej. ;p

Będzie bezstresowo, bezpapierkowo i miło.

Co do zaręczyn... hmm... to już moja sprawa i mojego przyszłego narzeczonego :P

Oby wymyślił coś milusiego :twisted: ;p
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez Tisaja » wtorek, 12 gru 2006, 12:46

qrczak napisał(a):Może jeszcze kościelną noc poślubną wprowadzą :?:


Z krwia na przescieradle.. :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Do tematu... :oops:

Ślub koscielny jest niezwykły, dla kobiety na pewno szczególny, panowie rózne maja podejscie.
Kobieta.. biała suknia, itp..

Zaręczyny koscielne? Bzdura.

Mieszanie sie koscioła do prywatnych spraw ludzi, którzy takiej ingerencji sobie nie zycza- bzdura.

Kosciół.. cóż chyba zbyt wiele praw sobie uzurpuje.

Znam dość dobrze Biblie.
Wiem, że wiara nie jest tak restrykcyjna, jak prawa kościelne.
Wiara nakazuje zycie zgodne z sumieniem, nakłania do szczęścia, wybacza błędy zwykłym ludziom, jest wyrozumiała.
Szczególne wymogi nakłada na duszpasterzy. Oni maja być przykładem i wzorcem.

Czy moze być gorszy zwiazek ludzi bez ślubu kościelnego? Jeżeli szanuja sie nawzajem, kochaja sie, są ze soba na dobre i na złe?

Czy związek ludzi po ślubie kościelnym, w którym ludzie nie moga na siebie patrzec, robia swoje nie licząc sie z druga osoba?Ale posiadaja błogosławieństwo- formalne?

Ci, którzy maja watpliwosci polecam rozmowe z jakims duchownym.
Ja wiele czasu spedziłam na rozmowie z Franciszkanami- ludźmi madrymi z powołaniem.
Avatar użytkownika
Tisaja
Gwiazdor
 
Posty: 1686
Dołączył(a): wtorek, 31 maja 2005, 16:51
Lokalizacja: Wyszłam z morza
Gadu-Gadu: 6759706

Postprzez kazió » środa, 13 gru 2006, 01:37

W sumie to nie powinenem sie wypowiadac, bo nie planuje koscielnego wcale, ale jesli mnie zmusi :) to tylko ze zmieniona, swiecka, formula, znam jeden przypadek, w ktorym ksiadz na cos takiego przystal.

a co do tych zareczyn...kosciol bardzo chce naprawiac polska rodzine, a powinien zajac sie oczyszczaniem swoich szeregow z sb'kow, pedofili i innego scierwa;]
kazió
V.I.P
 
Posty: 464
Dołączył(a): środa, 4 cze 2003, 18:39
Lokalizacja: Wolne Miasto

Postprzez Syriusz » środa, 13 gru 2006, 09:30

kazió napisał(a):W sumie to nie powinenem sie wypowiadac, bo nie planuje koscielnego wcale, ale jesli mnie zmusi :) to tylko ze zmieniona, swiecka, formula, znam jeden przypadek, w ktorym ksiadz na cos takiego przystal.

a co do tych zareczyn...kosciol bardzo chce naprawiac polska rodzine, a powinien zajac sie oczyszczaniem swoich szeregow z sb'kow, pedofili i innego scierwa;]



Kościół po prostu uprawia politykę i zbija kasę, ale jak mogłoby być inaczej gdyż większość przywódców kościelnych to ludzie wypaleni, praktycznie ateiści.
Avatar użytkownika
Syriusz
Mistrz klawiatury
 
Posty: 315
Dołączył(a): czwartek, 30 lis 2006, 12:40
Lokalizacja: z tamtąd

Postprzez karolina » piątek, 15 gru 2006, 07:33

Mafi napisał(a):Dlatego ja wezmę tylko ślub cywilny. Mimo, że ponoć biała suknia, kościół, itp. to marzenie każdej dziewczyny- otóż nie każdej. ;p

Będzie bezstresowo, bezpapierkowo i miło.

Co do zaręczyn... hmm... to już moja sprawa i mojego przyszłego narzeczonego :P

Oby wymyślił coś milusiego :twisted: ;p



popieram :roll:
Avatar użytkownika
karolina
Dyskutant
 
Posty: 129
Dołączył(a): sobota, 30 sie 2003, 21:08
Lokalizacja: z mrągowa

Postprzez hinata » piątek, 15 gru 2006, 23:17

pastor napisał(a):
qrczak napisał(a):Może jeszcze kościelną noc poślubną wprowadzą :?:


i prawo pierwszej nocy...


jestem w szoku... :shock: (wieczorem sie rozwine w temacie) :twisted: :twisted: :twisted:


Przegiecie z lekka.. ;/
ale cuz juz tak niestety sie dzieje ze swiat chce dazyc do rzeczy niemozliwych :)
Avatar użytkownika
hinata
Dyskutant
 
Posty: 128
Dołączył(a): niedziela, 12 lis 2006, 01:38

Postprzez hinata » piątek, 15 gru 2006, 23:19

cóż**** 8)
Avatar użytkownika
hinata
Dyskutant
 
Posty: 128
Dołączył(a): niedziela, 12 lis 2006, 01:38

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 13 gości