Jeżeli był to autobus testowy bez kasowników obsługujacych karty miejskie, to przejazd powinien być bezpłatny przynajmniej dla posiadaczy tych kart, bo jeśłi mam karte miejską i wsiadam do planowo jadacego autobusu mogę nie miec portfela lub ochoty kupować biletu u kierowcy, a tym bardziej spóźnić sie np. do pracy, bo następny nietestowy autobus za pół godziny.
Zamiast kartki o kupowaniu biletów u kierowcy powinnien być napis "autobus testowy - jazda bezpłatna" i byłoby po problemie.
A tak z ciekawości jaki autobus KM testuje?
