nadal uważam, że Kołobrzeg jest za małym miastem na dziennik, ponieważ po prostu nie dzieje się tutaj tak wiele, żeby co dzień mieć dla czytelników świeże informacje, a takie wydawnictwo na siłę po jakimś czasie umrze śmiercią naturalną. Wcale nie dziwi mnie niepowodzenie "Miasta". Może to nie jest jedyna przyczyna, ale jakby nie patrzeć - dośc istotna.
Kołobrzeg jest specyficznym miastem jeśli chodzi o media: 40 tys. stałych mieszkańców, a masa redakcji: radia, telewizja, ciągle mnożące się (i znikające) gazety. Nie ma tutaj monopolu, przetrwa najsilniejszy. Nie każdy przecież mieszkaniec kupuje każde wydanie każdego tytułu (takie rzeczy to tylko w urzędach
).
jaka szkoda buehehehehhehehehehehhehehehehehehhe