Wczoraj dostałam ładny prezent, pościel.. do urodzin jeszcze dwa dni, ale co tam, poczułam się jakbym dostała do nowego domu dodatek, poniekąd tak jest . Kawka, ciacho i dzień dobry Kołobrzeg
od rana w pracy urwanie jajec. Nic tylko raporty i spotkania, a ja chcialam zjesc w spokoju jogurcik..bosh.. co ludzkosc obchodzi sprzedaz samochodow terenowych w sierpniu ub. roku. Ludzkosc chce jogurcik
i się wyprowadzam, daleko, daleko, daleko, nikt nie jest w stanie pojąć jaka jestem podekscytowana , a teraz idę na urodziny WZT, wypić za jego zdrowie
Siedzę w pracy... znowu... ale za to od jutro prawie wolne mam ... gdyby nie to, że muszę na szkolenie jechac... i kiedy tu wypocząc?! Jednym słowem podirytowana...
...koleżanki...
fajnie jak się ma koleżanki...
gorzej, jak jakaś wykorzysta rozmowę
i w cholernie ważnej dla Ciebie sprawie
pokrzyżuje Ci plany swoim długim jęzorem...