Didi napisał(a):
I wiecie co jest jeszcze najsmieszniejsze? ze "szlachta" z kolobrzegu wchodzac do mosq wali tekstami...he jak na kolobrzeg moze byc...
a luzie z polski czy gdansk poznan wroclaw krakow itp sa wrecz zachwyceni wystrojem i cala atmosfera panujaca w srodku... wyciagnijcie wnioski sami.
Didi, wniosek wyciągam taki:
Tak jak w Kołobrzegu są miłośnicy River, tak i w innych miastach znajdziesz gro ludzi, którzy lubią miejsca tego typu. Właśnie ich (czyli samych swoich) opinie usłyszałeś. Jeśli dla Ciebie, z całym szacunkiem, wyznacznikiem gustu muzycznego jest to, czy ktoś jest z Krakowa, Poznania czy stolicy, to zbyt naiwnie wyciągasz wnioski.
Jeśli ktoś lubi się bawić w normalnych klubach (do których naszemu miastu jeszcze daleko), gdzie tematy muzyczne nie zmieniają się co kawałek, zabawę organizuje inaczej. Nie idzie się wtedy na jedyną dyskotekę w mieście bo innej nie ma, tylko wybiera się taką imprezę, na której skład grających odpowiada konsumentowi poziomem i stylem, a wszystko i tak utrzymane jest w jednym klimacie muzycznym.
Chyba Ty, jako doświadczony DeJot już dawno powinieneś to wiedzieć.
Pozdrawiam,
przedstawicielka szlachty kołobrzeskiej (cokolwiek to znaczy)
