Colberg napisał(a):Taa... Dzisiaj pewien kołobrzeski kardiolog R. przyjął 20 osób - przez niecałe 4 godziny. Każda zapłaciła 70 zł. W sumie zebrał... 1400 zł. Naprawdę, lekarze są bardzo biedni. Bardzo. I słusznie protestują do upadłego.
Ciekawi mnie tylko, ile z tego ujrzy Urząd Skarbowy
A jak już jestem przy środowisku lekarskim - ciekawe czemu nikt z zaangażowanych forumowiczów nie gratulował w ostatnią sobotę Panu Markowi H., reprezentatowi Kołobrzegu w "województwie". Ślub przecież co dzień się nie zdarza.

Pewnie dlatego, ze to jego prywatna sprawa i nie każdy się emocjonuje czyimś ślubem, albo ci, którzy mieli pogratulować zrobili to osobiście
Jeśli chodzi o lekarzy, to ci przyjmujacy prywatnie, znani zarabiaja dużo, to fakt, ale lekarz w szpitalu po studiach, robiacy specjalizację zarabia mało, podobnie wielu innych lekarzy, którzy nie maja "stu" etatów.
Fakt wielu lekarzy jak na warunki polskie nie zarabia tragicznie, sa grupy zawodowe wykonujace odpowiedzilna pracę za dużo mniejsze pieniądze, niz średnie zarobki lekarzy, ale w porównaniu do krajów zachodnich zarabiają mało. Wolny rynek sprawil, ze place budowlańców, czy kelnerów poszły w górę, bo tu jest zapotrzebowanie na nich i pracodawcy o nich walcza. W przypadku wielu lekarzy pracodawcą jest państwo, nie ma tu konkurencji takiej jak w wielu innych branżach, dlatego lekarze protestują, by domagać się podwyzek. Wolny rynek tu nie wkroczył i nie ureguluje ich płac.
Zresztą ta kwestia jest złożona i problem ochrony zdrowia to temat na dluuugie dyskusje.
W każdym razie chciałabym zarabiać tak jak wspomniany lekarz, chyba powinnam skończyć inne studia, mialbym kiedys na takie zarobki szansę
