...dzieci są uroczę...
to fakt...
ale po tygodniu zajmowania się bratem
doszłam do wniosku, że
trzeba mieć anielską cierpliwość i ustablizowane w pełni życie
aby dobrowolnie uszczęśliwić siebie samego takim skarbem
Kawa w żółtej filiżance (bo zieloną ktoś mi przejął rano) i zaczynamy odliczać. . Jakaś taka głodna jestem, chyba spowodowane to tym, iż śniło mi się, że śledzie jadłam w śmietanie
Nie wyspałam się. Pewne obrazy przesuwały mi się pod powiekami i pewnie już zawsze będą mi się objawiać w czasie burzy Duzo mam dziś do zrobienia, nie wiem jak się zepnę Nie chce mi się
przez Agunia__ » poniedziałek, 28 maja 2007, 08:01
jakos tak nie za bardzo chociaz nie narzekam... ale tak - pogoda gorsza niz pod psem, nic sie nie chce, nocka w pracy, i wogole podle... chociaz zle nie jest
ogolnie tak sobie... do tego happysad - wszystko jedno i dokladnie tak jest... chociaz slonko na niebie i niby niczego nie brakuje... tak jakos bezplciowo...