Kolejny upalny dzień za mną
Nie było tak źle.. zacieniony pokój, miłe przeciągi w mieszkaniu, 2 litry wody i minimalna ilość ubrań na sobie zwiększyły szansę na przeżycie
Trzeba nabrać sił na jutrzejszą walkę z 'żywiołem'
Byle dotrwać do 20:00
Coś mam nie tak z kolanem
Zawsze miałam w nim jakąś 'wadę', która w pewnych momentach dawała o sobie znać, ale dzisiaj to już mnie martwić zaczęło
Boli
Mam nadzieję, że niczego sobie nie uszkodziłam/uszkodzę
(swoją drogą.. nawet kolano złośliwie przypomina mi o przeszłości
)
tylko gdzie , tylko po co

dziś jestem dobrą siostrą, muszę czymś się zająć, bo do soboty dużo czasu 