Ale teraz zapowiada się bardzo ciężki dzień
Za dużo wina.... a ta wódka była zdecydowanym błędem
Jestem dziś obrazem nędzy i rozpaczy. Muszę coś ze sobą zrobić, bo nie mogę patrzeć w lustro
Tragedia... no i z nauki dzisiaj chyba nic nie wyjdzie, bo nadal mam nieco zamazany obraz
Powinnam iść na spacer żeby mi wiatr trochę organizm przetrzepał...
Wczoraj się dowiedziałam, że na Juwenalia szykują się imprezki ze znajomymi znajomej
Czeka mnie alkoholowy maraton w towarzystwie m.in. jakichś Warszawiaków (złośliwość losu
) Zapowiada się ciekawie
Idę... coś zjeść
Zdrowy rozsądek tak każe...

i jego mina na moje subtelne pytanie:
Dobrze.. upominam..