w dodatku jakieś straszne sny miałam: najpierw, że spotkałam kolegę - a w zasadzie to on mnie spotkał i próbował mnie całować i to straszne było, więc uciekłam
a potem, że moja torebka, w której miałam mnóstwo kasy, omal nie utopiła się w rzece
ehh...


, za to przerwy koniec.. ale ten zapach
. Swoją drogą to nie pamiętam kiedy ostatnio piłam taką siekiere- kawe, fiu fiu, serce mi nie stanie? 
zwlaszcza ze wspollokatorzy pojechali na urlop tygodniowy
, czekamy na znajomych