
pan_od_muzyki napisał(a):
no a ja probuje od wielu lat przytyc:) i niewazne czy jem mnostwo (co zwykle robie), czy nic nie jem... czyli malo i nieregularnie... waga ani sie ruszy w jedna ani w druga. co zrobic.. trudno sie mowi:)
Bonhart napisał(a):pan_od_muzyki napisał(a):
no a ja probuje od wielu lat przytyc:) i niewazne czy jem mnostwo (co zwykle robie), czy nic nie jem... czyli malo i nieregularnie... waga ani sie ruszy w jedna ani w druga. co zrobic.. trudno sie mowi:)
mam to samo...ciagle ta sama waga i ciagle chudy... i chyba juz tak zostanie...

telka_es napisał(a):Bonhart napisał(a):pan_od_muzyki napisał(a):
no a ja probuje od wielu lat przytyc:) i niewazne czy jem mnostwo (co zwykle robie), czy nic nie jem... czyli malo i nieregularnie... waga ani sie ruszy w jedna ani w druga. co zrobic.. trudno sie mowi:)
mam to samo...ciagle ta sama waga i ciagle chudy... i chyba juz tak zostanie...
no to prawda troche kg by sie może przydało, ale jak nie ma też jest dobrze

kazano mi przytyc bo nawet najmniejsza osoba jest ode mnie ciezsza w pracy - nienawidze badan kontrolnych
moze po prostu zaczne nosic kamie w kieszeniach...WZT napisał(a):oto ostnio moja dieta :
1 tydzień chleb z pasztetem i keczupem, drugi pasztet z chlebem i keczupem a trzeci keczup z pasztetem i chlebem. na koniec dla odmiany keczup z chlebem i pasztetem.
wyborne![]()
![]()


Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości