A co do produkcji to niebo, a ziemia
i dźwięk stereo.
Może brakuje mi trochę pointy, że chodzi o odkrywanie i gubienie się w mieście Łodzi, albo że to metafora wsp. życia. Pointy, która jednocześnie rozładowałaby napięcie, bo ono fajnie rośnie od samego początku, ale brak jest wyciszenia (chyba że polemizujesz z paradygmatem Syda Fielda? )
Ogólnie to ostatnio gustuje w takim czymś, więc mi się podoba.
Jakiego oprogramowania do tego używałeś?

) pocieta nozykiem. struktura ta rzeczywiscie troche przypomina rozklad ulic, moze akurat nie w Lodzi, bo ona ma uklad plan ulic w kratke.
