Poszłam do pracy i zawieszałam sie co chwila, co powodowało śmieszne sytuacje...
Postanowiłam zrobic sobie kawę.
Miarka świeżej kawy- przycisk:espresso, miarka świeżej kawy-przycisk espresso, miarka świeżej kawy-przycisk espresso..., ubite mleko.. i dostałam s p e e d a, jakich mało..
Kuchnia dokarmiła liska wątróbką pieczona na winie z ogromna ilością cebulki.. i to był ich bład..
molestowałam ich o dokładną opowieść, ja to sie robi...
I do tej pory mnie trzyma... speed-znaczy.. a pora iść spać..



<--- o taki --->