przez pan_od_muzyki » poniedziałek, 19 lut 2007, 08:11
wyszedlem w polowie meczu. gdyby nie machowski to pierwsza polowe bysmy przegrali. wchodzili nam pod kosz, zadnej obrony, mecz bez jaj zupelnie.
pozniej rozumiem ze cos zaczelo sie dziac... ale ta pierwsza polowa to kompromitacja.
coraz mniej chce mi sie ich ogladac.
ale nowy rozgrywajek ma potencjal. chetnie zobacze go przeciwko jakiejs druzynie liczacej sie w dbl.