i jutro znowu pobudka o 4:20. Głucha noc, blaszany potwór przecinający kraj na południe do miasta marzeń i wilgotnych spelun.. w rzeczywistości smutnego i pustego jak reszta kraju nad wisla... zieeefff...
Mam dziś wolne.... a w głowie cała masa rzeczy do załatwienia...
Niby nic nie muszę, jednak chcę...
Na szczęście wszystkie te rzeczy, które będę załatwiać mają niezmienny cel...
Dobrze jest mieć marzenia i cele... życie z nimi zwyczajnie ma sens...
nastrój całkiem kiepski
poprawka tuż tuż, chcę na rączki, niech mnie ktoś przytuli
a do tego popsuł mi sie odtwarzacz i wiem gdzie go naprawić
AAAAAAAAAAA!!!! jakie to wszystko jest do dupy
Wylałam na swoją stopę gorące mleko, później spotkanie pierwszego stopnia głowy z rogiem szafki, już dość na dziś, tak? dziekuje... chyba trzeba zasiąść przy notatkach. Tak mi jakoś tęskno