Gdybym jednak miał możliwość bycia kobietą przez… powiedzmy tydzień, to mógłbym w tym czasie zrozumieć, o co chodzi facetom, lecz pewnie i tak bym ich nie zrozumiał, bo byłbym wtedy kobietą. W tym okresie bałbym się prowadzić samochód, gdyż jak twierdzą naukowcy kobiety mają mniejsze wyczucie przestrzeni. Nie wściekałbym się zmywając naczynia, bo starałbym się zainwestować w zmywarkę. Nie zniósłbym chodzenia w szpilkach, więc pewnie składałbym papiery na Akademię Wychowania Fizycznego i chodziłbym w trampkach. Piłbym piwo z koleżankami, a z powodu słabej głowy oszczędzałbym na kampanię do parlamentu. Będąc już posłanką zainicjowałbym proces powstania narodowego dnia mężczyzny, w którym panie zamiast goździków wręczałyby panom gwoździki, a hasłem „Świat bez chłopów to jak wazon bez kwiatów”, promowałbym walkę z AIDS poprzez reklamowanie prezerwatyw.


) 
????? 
No cóż...