http://wiadomosci.onet.pl/1483374,12,item.html
Iran, to nie Irak, teraz może się zacząć "armagedon".
To są akurat zdjęcia żołnierzy którzy z Iraku powrócili...
Konsul napisał(a):McCool bardzo emocjonalne, ale weź pod uwagę, że armia USA jes zawodowa. Żołnierze są narażeni na śmierć, kalectwo ... bo to ich zawód.
Mi chodzi bardziej o to, czy ta "planowana interwencja" nie spowoduje szerszego konfliktu.

McCool napisał(a):http://www.voltairenet.org/article136827.html
Wklejam link tak jakby który "mądry" popierał te bezsensowną wojnę na Bliskim WschodzieTo są akurat zdjęcia żołnierzy którzy z Iraku powrócili...
Co do Iranu. Jeśli prawdą jest to co tu piszą, to kto wie, czy jedynym bezpiecznym miejscem na świecie nie będzie po rozpoczęciu tej wojny biegun północny... Wiadomo, że i Izrael ma "na pieńku" z Iranem, więc nie obyło by się pewnie bez ich "pomocy". Jeśli to co teraz się dzieje na Bliskim Wschodzie nazywane jest kryzysem, tak ciężko mi znaleźć słowa które miały by określić to, co wydarzyłoby się po rozpoczęciu tej wojny.
Konsul napisał(a):Ja się boję, że tym razem "szabelka" USA może rozpętać coś więcej niż lokalny konflikt.

USA przygotowują atak na Iran
Czy 15 brytyjskich marynarzy zatrzymanych w Iranie wystarczy za powód do wojny? Historia podpowiada, że strzelano z bardziej błahych powodów. W cztery dni po tym incydencie, w Zatoce Perskiej największe amerykańskie siły uderzeniowe od czasu ofensywy na Irak trenują scenariusze ataku.
Amerykańska marynarka rozpoczęła największy pokaz siły w Zatoce Perskiej od lat. Armadzie okrętów przewodzą dwa lotniskowce, z których co chwila startują myśliwce. Odgrywają scenariusze ataku na Iran. Przy granicy lata ich w tej chwili prawie setka. Wszystko to w kilka dni po zatrzymaniu przez irańską ochronę wybrzeża grupy brytyjskich marynarzy, którzy mieli naruszyć irańskie wody terytorialne.
Amerykańska admiralicja odmawia komentarzy i nie chce powiedzieć, czy ćwiczenia były planowane od dawna, czy też to reakcja na ostatnie wydarzenia. Oficjalnie aresztowanie Brytyjczyków nic z tym wspólnego nie ma.
Głównodowodzący siłami morskimi w regionie, komandor Kevin Aandahl, zapewnił, że żaden z amerykańskich okrętów nie przekroczy 12-milowej granicy wód irańskich.
W manewrach bierze udział ponad 10 tys. amerykańskich marynarzy. "Ćwiczenia mają służyć wzmocnieniu stabliności i poziomu bezpieczeństwa w zatoce" - tłumaczy Aandahl.
Powrót do :: wydarzenia, opinie, komentarze
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości