![wacko [smilie=wacko.gif]](./images/smilies/wacko.gif)
. Pieczyński wydaje mi się, bardziej umoralnia, wylewa żale, smutki, rozmawia z Bogiem niż z samym odbiorcą. Czytając jego listy myślałam sobie "Boże jak on musiał być okropnie zmęczony życiem w latach których mieszkał w Milwaukee (1986- 1998)". Słuchajcie, nie pamiętam kiedy ostatnio sięgnęłam po co coś tak przesyconego nostalgią, smutkiem, nie chęcią do czegokolwiek, pokorą, strachem, cierpieniem, serio, wiem może to zniechęcić i to jest błąd, bo oprócz tego listy niosą tyle nadziei, miłości i wiary, że świat można by obdarować nimi
, na koniec miałam już ochotę napisać listy do przyjaciół, to nic, że widuję ich codziennie, a w szczególnie do mężczyzny ma się ochotę napisać
. No i Krzysiu też cierpi na bezsenność
. Stanowczo polecam.Powrót do :: inne dziedziny sztuki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość