maruderstwo wynika ze stagnacji jaka spadła na latarnię kilka lat temu. byc może ludzie przychodzą, ale tylko dlatego, że wciąż jest to najlepsze miejsce tego typu w kołobrzegu. co wcale nie znaczy, że jest tam super dobrze - wręcz przeciwnie - NIESTETY! faktem jest to, że ludzie przychodzą tam z przymusu - zwyczajnie nie mają żadnej alternatywy - w antidotum rządzi ostatnio małpek - porażka didżejska - river jest dla karków i rozdekoltowanych pógłówków, zatem macie szczęście z koniunktury panującej na rynku - nie jest to natomiast powód do zadowolenia z siebie.
fajnie że jesteście - ale wypadałoby jeszcze dać coś od siebie od czasu do czasu...


a tak powaznie to czy to ze nie posiadam wlasnego lokalu czy tez nie mam planow jego otwarcia kaze mi z przyklaskiwaniem przyjmowac to co jest? nie, na konstruktywna krytyke zawsze jest miejsce, starajmy sie rownac do lepszych a nie byc zadowolonymi obecnym stanem