Mi się podobała Plebania i ŚwiadomośćWZT napisał(a):Koncert mi sie bardzo podobal-wedlug mnie WC i Plebania byly najlepszymi kapelami co graly na tym koncercie.
. Koncert faktycznie udany..warto było wypić ta czwartą kawe, by się pogibać 
Mi się podobała Plebania i ŚwiadomośćWZT napisał(a):Koncert mi sie bardzo podobal-wedlug mnie WC i Plebania byly najlepszymi kapelami co graly na tym koncercie.
. Koncert faktycznie udany..warto było wypić ta czwartą kawe, by się pogibać 
To jeden z pierwszych w Polsce przedstawicieli nurtu nazywanego na Zachodzie "songwriters", czyli - bard, solowy wykonawca autorskich utworów. Styl charakteryzuje się minimalistycznym podejściem do muzyki z uwzględnieniem wagi tekstu. Z tego nurtu wywodzą się tacy wykonawcy jak: Bob Dylan, Nick Drake, Tom Waits, Beck, Ben Harper, Jack Johnson, Elliott Smith i wielu innych.
Jacka Kuleszę słuchacze mieli wcześniej okazję poznać jako gitarzystę nieistniejącego już zespołu Homosapiens. Podczas ośmioletniej współpracy zespół nagrał dwa albumy okrzyknięte mianem "kultowych". Dziś Jacek Kulesza trio waliza & tamburyn spełnia swe marzenia grając koncerty w Polsce i Europie. Równocześnie współpracuje z Jackiem Lachowiczem, eks-muzykiem Ścianki i zespołem Von Zeit.
Poprzez nietypowe trio Jacek Kulesza grający równocześnie na: gitarze, walizie i tamburynie przedstawia świat widziany oczyma własnej duszy. Teksty melodyjnych kompozycji zabierają słuchacza w zakątki nieodgadnionej duszy, dając ciepło i siłę pozytywnego działania. Akustyczna i jedyna w swoim rodzaju konwencja koncertu pozwala zapomnieć, że na scenie znajduje się tylko jeden człowiek. Liczy się uderzenie prawej stopy w walizę dające uczucie basowego "beat-u", a za wysokie rejestry odpowiedzialny jest leżący pod lewą nogą tamburyn.
Przekaz Jacka Kuleszy to próba pogodzenia nas z jednością Wszechświata, spraw ziemskich z nieprzemijalnymi. Język angielski daje autorowi swobodę w kontakcie ze słuchaczem, niezależnie w jakim kraju występuje. Polskie piosenki ukazują piękno ojczystego słowa i wrażliwość słowiańskiego serca. Nie zdarzyło się jeszcze, by śpiew płynął tylko ze sceny.
Akustyczność i sposób użycia gitary oraz generowane na żywo efekty działają na wyobraźnię, przenosząc człowieka w przestrzeń kosmiczną, gdzie każdy bez trudu odetchnie swoim powietrzem.
Oprócz koncertu przewidziany jest pokaz grafik Karoliny Koriat - kolorowo-uczuciowe wariacje na temat tego, co oko przechodnia porwało z witryny sklepowej.
Świat widziany sercem, który wszystkich nas otacza niejednostajnie,
gdyż jest to świat zmiennych uczuć, z których miłość wyrasta ponad wszystko
barmaid napisał(a):no przyznam Ci racje...koleś spadł z nieba i namieszał...ale jak cudnie :D Za to nowe kawałki Tymańskiego i Transistorów.... hmmm.... takie sobie.... ;/
. Chłopaki było fajnie, dużo pozytiv muzik i ludzi było nawet, nawet. Paweł co to za określenie "ja sobie podarowałem, bo latarnia ostatnio jakaś taka.. " jaka? może następnym razem przysiądziesz się i pogawędzisz z nami przy barze, gwarantuje Ci ubaw i się nudzić nie będziesz
. To co? za rok się widzimy? 
rysio napisał(a):[center]no właśnie - jak w tym roku to wypadło?[/center]
ja sobie podarowałem, bo latarnia ostatnio jakaś taka......
pomijając już to, że od ponad 5 lat nie zmienił się repertuar puszczanych utworów, to coraz mniej ludzi przychodzi i zabawa jakaś taka niemrawa...

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości