Nadal żyję, chwilowo w K-g ale w lutym powrót Mam się dobrze i nie zamieniam zmieniać tegoż stanu Czyli normalka:) Chociaż jakoś inaczej się czuję tutaj jak nie u siebie ...
Jak warunki atmosferyczne pozwolą mi dotrzeć na miejsce spotkania zanim zamarznę a tak serio to trzeba by się jakoś zgadać z ludźmi i gdzieś piwko wypić