Sniło mi się, że...

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez McCool » sobota, 23 gru 2006, 01:38

Jak miałem tak 10-12 lat to potrafiłem panować nad swoim snem. Zawsze wiedziałem, kiedy w nim jestem i że to jest tylko sen. A teraz, mimo, że nieczęsto mi się coś śni, to nie potrafię już tak jak kiedyś... Ciekawe czemu hyh.
Avatar użytkownika
McCool
Rycerz forum
 
Posty: 1492
Dołączył(a): piątek, 16 kwi 2004, 20:22
Lokalizacja: Polska

Postprzez Whiskey » sobota, 23 gru 2006, 01:48

Mi się to też kilkakrotnie zdarzyło w przeszłości, że wiedziałem że śnię, śniłem co chciałem i budziłem się kiedy chciałem.
Avatar użytkownika
Whiskey
Bywalec
 
Posty: 38
Dołączył(a): piątek, 22 gru 2006, 13:55
Lokalizacja: się biorą emeryci?

Postprzez kamila » sobota, 23 gru 2006, 18:36

autobusem wracałam do domu z latarni :lol: już mi na dekiel pada..
kamila
Arcymistrz
 
Posty: 4036
Dołączył(a): wtorek, 3 sie 2004, 17:40
Lokalizacja: kołobrzeg
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Bonhart » sobota, 23 gru 2006, 18:38

kamila napisał(a):autobusem wracałam do domu z latarni :lol: już mi na dekiel pada..


dobrze, ze nie metrem :)
Avatar użytkownika
Bonhart
Rycerz forum
 
Posty: 1042
Dołączył(a): poniedziałek, 27 lis 2006, 12:47
Lokalizacja: Co za różnica...

Postprzez hinata » sobota, 23 gru 2006, 19:01

Sniło mi się że wypadł mi ząb.. strasznie płakałam i wtedy przyszedł do mnie mój tata.. przytulił mnie i powiedział ze wyrośnie nowy.. a ja byłam taka nieszczęśliwa i załamana.. a on przyszedł tak nagle i pomógł... a było zimno padał śnieg..

a wiecie że jak wypada ząb w śnie znaczy że ktoś umrze..
a padający śnieg oznacza lekka słabość..


mam nadzieje ze nic takiego sie nie stanie.. :!:
Avatar użytkownika
hinata
Dyskutant
 
Posty: 128
Dołączył(a): niedziela, 12 lis 2006, 01:38

Postprzez Syriusz » poniedziałek, 25 gru 2006, 14:32

W słoneczny bezchmurny poranek siedziałem w domu (wierzowiec na 6 piętrze) i widzę przez duże okno w pokoju na niebie kilkanaście równych kluczy szybowców i pomniejszych samoloktów dwu i jednopłatowców (były ich setlki).

" Święto jakieś czy coś" pomyślałem, "a może mamy nowy klub lotniczy?"
te wszystkie samoloty przeleciały nad blokiem i poleciały dalej.

Nagle, następny rzut samolotów ( też niedużych - wyglądały jakby szkoleniowe) i chelipkoptery w dziesiątkach latały jak rój pszczół nad ulem i widzę ogniki buchające - chociaż od rumoru silników nic nie było słychać.

"Co się k....@#$a dzieje" pomyślałem

Dyskretnie podszedłem schylony do okna i patrzę co się dzieje na ziemi.
A tam widezę iskry od odbijanych pocisków, biegających jak oszalałych przechodzniów i ciała zabitych, wtedy widok przesłonił mi lądujący wielki chelikopter!

Krzyczę do domowników:

"UBIERAĆ SIĘ I DO PIWNICY BIEGIEM!!!!!" i zlany potem obudziłem się dziś o 7.15

Co za realizm, nigdy więcej :szok:
Avatar użytkownika
Syriusz
Mistrz klawiatury
 
Posty: 315
Dołączył(a): czwartek, 30 lis 2006, 12:40
Lokalizacja: z tamtąd

Postprzez Flo » poniedziałek, 25 gru 2006, 14:35

a mi sie dzisiaj snilo ze jakas wieksza grupa chuliganow wbila mi na chate i nie chcieli wyjsc. Dzwonilem na policje ze stacjonarnego ale zle mi sie wqbijal numer, nie moglem wcisnac 997, wiec pobieglem po komorke, a tam nie moglem wbic 112, co chwile wbijalo sie co innego. Pobieglem do sasiada po komorke a jego siostra dala mi pilota do tv :D Potem zabralem im komorke i w koncu wbilem dobry numer ale nikt nie odbieral :lol: Makabra
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Whiskey » poniedziałek, 25 gru 2006, 19:45

Niepamiętam szczegółów za bardzo ale śniło mi się że mi chatę okradli oO
Avatar użytkownika
Whiskey
Bywalec
 
Posty: 38
Dołączył(a): piątek, 22 gru 2006, 13:55
Lokalizacja: się biorą emeryci?

Postprzez loisslane » czwartek, 4 sty 2007, 09:32

Snił mi się... zlot forum. Ale nie był to nasz ostatni zlot, tylko całkiem inny. Odbywał się w3 auli "Kopernika". jak za czasów szkolnych ustawialiśmy się do pamiątkowego zdjęcia. Nie było na tym zlocie nikogo z Was, ale osoby, które znałam ze szkół i studiów. Nie miałam wcześniej pojęcia, ze są na forum, a tym bardziej nie znałam ich nicków. Nikt nie mówił kim jest, trzeba było zgadywać. jedyne, co każdy mógł zdradzić, to jakiś element swojego awataru. Dalsze podpowiedzi mógł dać administrator (jakiś tajemniczy facet, którego nikt na oczy nie widział), ale każda podpowiedź kosztowała jakąś liczbę napisanych dotąd postów usera.
:shock:
loisslane
 

Postprzez cushu » czwartek, 4 sty 2007, 12:59

Zostałem kapitanem statku miłości, który poszedł na dno :lol:
A zostałem nim najpierw grając w lotki, a później strasząc starego kapitana wyimaginowanymi szablami... ale ze to nie poskutkowało to znokautowałem go z łokcia..
W sumie to nie był taki statek miłości.. tylko jakiś pancernik pod przykrywką..
ale było na nim dużo miłości :lol:
Avatar użytkownika
cushu
Terminator
 
Posty: 763
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 12:38

Postprzez rysio » czwartek, 4 sty 2007, 20:07

[center]prajednia[/center]
w przedszkolu od rana poruszenie. dziś przychodzi nowy pan od rytmiki. ma przynieść instrumenty - tamburyna i bębenki. dzieci są już na to od dwóch tygodni przygotowywane. cieszą się - lubią robić hałas. jacek do klaudynki: "ja już grałem kiedyś, u wujka - ma takiego dużego bębna;" klaudynka do jacka: "moja mama mówi, że mam talent, a pani krysia też!;" mały krystianek rozgrzewa się waląc klockami w kaloryfer. stefanek jest trochę przestraszony - jak zwykle.

pan jest bardzo wysoki, nie mówi za dużo. dzieci patrząc na niego zadzierają główki do góry, otwierają przez to buzie, wyglądają na przejęte. widzą jednak, że pan ma wielkie pudło z fajoskimi rzeczami. pan nie mówiąc za wiele rozdaje dzieciom to bębenek, to grzechotkę, to tamburyn. komu co - to osądza po reakcjach dzieci na kolejno wyciągane instrumenty. stefanek dostaje kastaniety, klaudynka i jacek po bębenku. krystianek dwa dębowe patyki. a agatka dostała nawet trójkąt. pan ma duży głośny bęben. umie się nim też posługiwać! pierwsze uderzenie sprawiło że cała grupa aż podskoczyła z wrażenia.

pan nie mówił nic. zaczął wybijać jednostajny, wolny rytm, by w ten sposób dostosować się do możliwości dzieci. na początku był chaos. dzieci eksperymentowały. uderzały z całej siły, inne od niechcenia. pan wciąż grał swój jednostajny rytm. po 5 minutach pół grupy zaczęło doganiać ten rytm, i szło im coraz lepiej. zachęceni sukcesami koleżanek i kolegów, inne dzieci próbowały z całych sił dołączyć do zespołu. w końcu cała grupa gra swój jednostajny, powolny rytm. w głowach dzieci zaczynają pojawiać się nieznane dotąd obrazy. tuaregowie i ich szamani tańczący wokół ognisk w ciemną saharyjską noc. poruszają się powolnie, w rytm muzyki. dzieci nie rozumiały dlaczego widzą te właśnie obrazy, i nie zdając sobie sprawy z tego, że każde z nich widzi to samo, powoli, wciąż nadążając za rytmem nadawanym przez pana z bębnem, zaczęły nieśmiało poruszać się w rytm uderzeń. powoli wszelkie ich głosy ucichły. każde dziecko skupiało się na rytmie, grze i tańcu, oraz coraz śmielej wykonywanych figurach. wszystkie przedszkolaki, nie wiedząc skąd, odnalazły w zakopanych w podświadomości schematach tę samą choreografię, i za nią podążali w rytm uderzeń swoich instrumentów. miny poważne, skupione. ruchy coraz pewniejsze, równe. wprost z podświadomości, jak we śnie pojawiały się pod powiekami przerywane rzeczywistością obrazy tańczących tuaregów, zulusów, masajów, i innych ludów gorącego lądu. słowa nie były trudne. stefanek zaczął śpiewać pierwszy...
rysio
Terminator
 
Posty: 726
Dołączył(a): niedziela, 2 paź 2005, 15:47

Postprzez bezAMBICJI » czwartek, 4 sty 2007, 20:17

A mi się dzisiaj śniło, że odcięłam sobie rękę...tzn. że mięśnie, ścięgna i żyły wszystko to było przecięte tylko kość była w całości...Pokazałam to mamie a ona stwierdziła, że nie ma czasu żeby pojechać ze mną do szpitala, bo musi dokończyć robić obiad. Po chwili przyszedł ojciec i stwierdził, że wystarczy zawinąć w bandaż i samo się zagoi....Czułam, że nie mam czucia w palcach i straszne zimno w dłoni....i wtedy...wtedy się obudziłam i sprawdziłam czy mam całą rękę :D Na szczęście okazało się, że jest ok i mogę ruszać palcami :)
co za chory sen !! !! ;/
Avatar użytkownika
bezAMBICJI
Weteran
 
Posty: 567
Dołączył(a): środa, 7 gru 2005, 22:11

Postprzez kamila » piątek, 5 sty 2007, 11:18

kobieta, która poroniła robiąc siku, płód spłynął, ale złapał się jakiejś rury i wrócił do klozetu i chciał za wszelką cenę wrócić do łona matki i wiecie co? udało mu się, Boże ten płacz i ta siła, która doprowadziła go do matki :?


jeśli kolejny mój sen, będzie równie przerażajacy jak ten, to pójdę na terapię.. :help: , ale nie obawiajcie się jestem nie groźna, chyba 8)
kamila
Arcymistrz
 
Posty: 4036
Dołączył(a): wtorek, 3 sie 2004, 17:40
Lokalizacja: kołobrzeg
Gadu-Gadu: 0

Postprzez yennefer » piątek, 5 sty 2007, 16:35

matko, Kamila, ależ Ty masz sny... :shock: takie "lekko" odbiegające od normy (jakieś zakrzywienia psychiczne? :P)
moje przy Twoich to pikuś :lol:
ostatnio śniło mi sie wprawdzie, że goniły mnie dinozaury, no ale ten... na szczęście obyło sie bez jakichś bardziej drastycznych scen 8)
Avatar użytkownika
yennefer
Mieszka tu
 
Posty: 961
Dołączył(a): wtorek, 30 mar 2004, 23:27
Lokalizacja: ...

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości