nastroj bardzo zamyslony... sporo rzeczy do przemyslenia...
a jutro na zabieg...ale mam nadzieje, ze wypuszcza mnie do soboty na mecz...
i bede mial sporo czasu na myslenie ...
Niestety, czas płynie pełna parą do przodu.
......i zalki też


cieżko mi się przełyka śline i mówi.. śmierdze czosnkiem, a Fido ma dziś wpaść


keeper napisał(a):Rura w kuchni pekla, mamy basenDobrze jest, jutro czas wracac do pracy mojej kochanej, ulubionej, slodkiej, najlepszej....czy moj szef to przeczyta?

W końcu mogę trochę odpocząć po całym dniu biegania w tą i z powrotem
Jedyny plus to pozałatwianie kilku spraw i jeszcze nawet zdążyłam wytłumaczyć kuzynce fizykę
Jakoś tak czuję się spełniona 
a jutro znowu się spóźnię 
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości