BLAaa napisał(a):
Zobacz na koszty administracji za czasów HB. I wszystko na ten temat.
Miałem okazje dzis rozmawiać na m.in. ten temat z J. Gromkiem. Ból głowy to delikatne określenie...
Sorry BLAaa, ale jak słyszę takie uogólnienia w twoich postach , to myślę że na siłę szukasz kozła ofiarnego , może to przed świętami
Weszliśmy do Unii , a teraz wszyscy ździwieni ,że administracja sie rozrasta . To juz nie są czasy "komuny " ,ze jeden sekretarz partii mógł załatwić w mieście wszystko
Problemem nie jest ,że ktos za duzo zarabia , tylko ile zrobił w swojej pracy. Powinienes raczej szukać urzędników nic nie robiących , nie potrafiących nawet zinterpretować przepisów itp. i taką sytuacje krytykować /szukać także tych robiących dużo i o ile chcesz byc uczciwy -tych starać się nagrodzic /, a nie szukać sensacji w wysokości zarobków ogólnie . To jest pod publiczkę , dla plebsu.
BLAAa nie krytykuję twojego działania tylko przedwcześnie wyciąganych wniosków

Znam magistrów z dwoma , trzema fakultetami , znajomością języka, pracjących za 1000 złotych na rękę. To już zwykłe ............. 