Koalicja POPiS w mieście

Chcesz się wypowiedzieć na temat naszego miasta, zrób to tutaj. To jest miejsce gdzie można pisać o wszystkich sprawach dotyczących Kołobrzegu.

Postprzez Bonhart » środa, 6 gru 2006, 10:53

simplicissimus napisał(a):Z tym wicewojewodą to piszesz bzdury, jeszcze podczepiasz je pod moją osobę. Wojewoda nie jest elementem samorządu, bo pochodzi z nadania premiera, a nie z wyboru mieszkańców danego terenu. Wojewodę powołuje premier i jego działania są niezależne od sejmiku województwa, bo jest przedstawicielem rządu w terenie. Właściwości wicewojewody są inne, niż zastępców wójta, burmistrza czy prezydenta miasta. Stąd też i inne nazewnictwo, wynikające z innego umocowania prawnego. Wynika to z obowiązującej doktryny prawnej.

Poza tym, nzaewnictwo określa ustawa, nie słownik języka polskiego. I takowa jest obowiązująca.
O zastępcy wójta, burmistrza i prezydenta mówi art. 26a ustawy o bezpośrednim wyborze wojta, burmistrza i prezydenta miasta, a o wicewojewodzie art 31. ustawy o zmianie ustawy o terenowych organach rządowej administracji ogólnej.


tu akurat simpli ma racje...wojewoda jest z nadania premiera... wiec to rzad a nie samorzad decyduje kto bedzie wojewoda...

i wojewoda wykomuje zalecenia rzadu nie samorzadu...
Avatar użytkownika
Bonhart
Rycerz forum
 
Posty: 1042
Dołączył(a): poniedziałek, 27 lis 2006, 12:47
Lokalizacja: Co za różnica...

Postprzez Konsul » piątek, 8 gru 2006, 20:27

Każda ze stron ma swoje argumenty za taką koalicją. Ona jest potrzebna na każdym szczeblu samorządu, ponieważ jest to naturalne połączenie sił prawicowych. Oczywiście, dla tej części PO, która "ciągnie" w lewo niekoniecznie to dobry ruch, no ale. Społeczeństwo powiedziało jasno: NIE dla lewicy, i to jest pozytywny objaw. Dlatego tak musi być.
Avatar użytkownika
Konsul
Gwiazdor
 
Posty: 1691
Dołączył(a): poniedziałek, 10 lip 2006, 15:59
Lokalizacja: prawie z Słońca

Postprzez rewo » sobota, 9 gru 2006, 12:55

Przyjeżdzam na weekend do miasta, nadrabiam lokalne zaległości i co widzę...
Osobiście nie cieszy mnie ta koalicja w formie o jakiej ostatnio się mówi. Uważam, iż nadużyciem jest uogólnianie, iż społeczeństwo oczekiwało takiej koalicji, być może część, jednak co najmniej równie liczna grupa głosowała na jednych na zasadzie opozycji i sprzeciwu wobec drugich. Wiele osób z którymi rozmawiałem tak zrobiło. I ja w drugiej turze wyborów prezydenckich tak uczyniłem. Poszedlem głosować i podjąłem taką decyzję, gdyż uważałem, że należy odsunąc od władzy pewne osoby, które według mnie nie zdały egzaminu pracując w urzędzie miasta, zmienić styl sprawowania władzy. Teraz pojawiają się pewne propozycje personalne, które mnie porażają. Jest tak dlatego, iż głosowałem m. in. po to aby takie osoby były z dala od samorządu, a tu niespodzianka...
Po drugie, dziwi mnie i w moich oczach nie jest normalna sytuacja, gdy po takiej kampanii, gdzie błoto bryzgało na wszystkie strony, raptem ci którzy nie zostawiali na sobie przysłowiowej suchej nitki, teraz jakże szybko doszli do porozumienia i widzą zbieżności programowe. Czyżby programy przed wyborami były inne? A może decydowały wcześniej jedynie kwestie personalne? Jeśli tak, współczuję podejścia do rozumienia celów i roli samorządu. A może największym czynnikiem jednoczącym stała się władza, a to już nasuwa na myśl hipokryzję.

W tym miejscu chciałbym zdecydowanie zaznaczyć, że wybory wyborami, kampania kampanią, a powyborcza praca wymaga jak najszerszego konsensusu i dążenia do jak najszerszej współpracy programowej, odkładając wzajemne animozje. To oczywiste. Ale niezrozumiałym dla mnie jest sytuacja, gdyby miało dojść do pewnych personalnych posunięć czy układów i porozumień, które jeszcze kilkanaście dni temu wydawałyby się mocno przerysowanym science-fiction. Takie zachowania świadczyłyby jedynie, iż absolutnie nic co mówi się w kampanii nie jest warte uwagi. A to zwykłe oszustwo wobec wyborców.

W dużej mierze sytuacja jest jeszcze niejasna i dopiero się klaruje, dopiero zobaczymy jak ostatecznie będzie. Nie jestem przeciwnikiem koalicji PO z PIS i Centroprawicą na zasadzie całkowitej, bezwarunkowej negacji. Jeśli będzie ona oparta o program, a dobór osób będzie wynikał z merytoryki, a nie personaliów, jestem na tak. Jednak nie może być tak, że nagle wszystko co obie strony wręcz wykrzykiwały przez ostatnie tygodnie, budując swą kampanię na negacji drugich nagle w jedną chwilę wyparowało i te same osoby stały się najlepszymi możliwymi koalicjantami. Dla mnie logiki tu nie ma.

Na koniec przepraszam za momentami mocne słowa, jednak tak to na dziś widzę. W dużej mierze jest to oparte na krążących pogłoskach, więc czekam na ostateczne decyzje, a prezydentowi Gromkowi trzeba dać czas i kredyt zaufania na początek. Nie chcę by ta wypowiedź była odebrana jako atak na coś co jeszcze nawet nie powstało i nie funkcjonuje, a bardziej jako pewien sygnał ostrzegawczy i sugestię o szczególną uwagę i precyzję przy budowaniu takiego układu.

I jeszcze jedna rzecz która nasuwa mi się na gorąco, widzę jak niektórzy diametralnie zmieniają swoje poglądy, koniunkturalizm?
Avatar użytkownika
rewo
Dyskutant
 
Posty: 148
Dołączył(a): niedziela, 19 lut 2006, 01:13
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez planismo » niedziela, 10 gru 2006, 22:16

Konsul napisał(a):Każda ze stron ma swoje argumenty za taką koalicją. Ona jest potrzebna na każdym szczeblu samorządu, ponieważ jest to naturalne połączenie sił prawicowych. Oczywiście, dla tej części PO, która "ciągnie" w lewo niekoniecznie to dobry ruch, no ale. Społeczeństwo powiedziało jasno: NIE dla lewicy, i to jest pozytywny objaw. Dlatego tak musi być.

zgadzam się z Tobą oprócz jednej kwestii, tej którą wytłuściłem w Twojej wypowiedzi. Przecież kilka osób związanych z lewicą dziś stoi "po prawicy" lub w centrum. I zostały one wybrane w ostatnich wyborach, czyli jednak mają poparcie mieszkańców Kołobrzegu. Wierzysz że tak zmieniły się tym osobom poglądy, czy raczej przekręciły się zgonie z kierunkiem wiatru?
planismo
Bywalec
 
Posty: 37
Dołączył(a): wtorek, 5 gru 2006, 20:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Bonhart » niedziela, 10 gru 2006, 22:36

o czym wy gadacie ??


polityka to jedno wielkie bagno...

nie licza sie ludzie...licza sie stanowiska...

politycy "zwyklych" ludzi maja bardzo gleboko w ....


byle rzadzic...niewazne jak...


jestescie tak smieszni...


czy taka koalicja czy inna... zadna roznica...


zalosc wszedzie...
Avatar użytkownika
Bonhart
Rycerz forum
 
Posty: 1042
Dołączył(a): poniedziałek, 27 lis 2006, 12:47
Lokalizacja: Co za różnica...

Poprzednia strona

Powrót do :: miasto kołobrzeg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości